prometeusz
apteka zmysłów
przyjmował sterydy
zobaczył siebie w innym miejscu i czasie
w jego pokrzyżowaniu
jeden plus jeden nie równało się dwa
zbieżności prześladowały go na każdym kroku
balansował na skraju miłosnych niedomówień
wmawiał sobie że to przez leki ma przewidzenia
pewnego dnia wyłączył w domu całą elektronikę
pomimo tego adapter odtwarzał tę samą płytę
schody nie prowadziły do domu
tramwaj na który czekał
pomimo tego jej już nie było
sam nie był pewny
czy jeszcze jest w tym miejscu gdzie był z nią
zmysły zaczęły go okradać z uczuć które pamiętał
pyralgina na ból głowy nie pomagała
z brylantowych włosów została pacynka
jego świadomość praktycznie już nie istniała
nie potrzebował leków jednak wciąż je zażywał
w pewnym momencie zrozumiał
że jest nosicielem zgryzoty gdzie w afekcie
rozegrał scenę przed gabinetem krzywych zwierciadeł
znalazł starą klamkę i zatrzasnął za sobą drzwi





Komentarze
Mithril
sierpień 10, 2026 08:48
...nadczynnościowiec.
Basia
sierpień 10, 2026 08:44
Zakończenie najlepsze, dobrze poprowadzony tekst, tylko tramwaj jakby zawisł w niedomówieniu..
Leszek.J
sierpień 09, 2026 19:48
Tak wygląda lekomania - degrengolada