Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

podziurawiona od środka 
krokami wieszczącymi upadek 
idę przez supernowy 
plac centralny w warszawie 

zapachniało trawą  
rozglądam się uważnie i widzę -
pomiędzy betonowymi płytami 
pozostawiono jej szczodrze szczeliny 

w łoskocie słyszę też ptaki 
- wciąż jeszcze śpiewają 
schowane w starych drzewach  

w tych zasilanych rurkami 
jakoś nie chciały zamieszkać 
może to przez żurawie - 
białemu do towarzystwa 
stawiają tu klocek czarny 

idę i myślę naiwnie 
o pełnym zaćmieniu słońca 
i czy ta makieta do zdjęć 
ma szansę naprawdę ożyć 

Ilość odsłon: 550

Komentarze

sierpień 13, 2026 20:11

Brednie…, dzięki za podobanie
Chwiejny krok nie musi oznaczać stanu po spożyciu
Pozdrówki

sierpień 13, 2026 20:10

Brednie…, dzięki za podobanie
Chwiejny krok nie musi oznaczać stanu po spożyciu
Pozdrówki

sierpień 13, 2026 20:09

Mithril, też tak uważam (i co do przyrody, i co do krytyki)
Pozdrawiam

sierpień 13, 2026 19:24

Miało być podoba mi się szczególnie pointa.

sierpień 13, 2026 19:23

Podoba miś od szczególnie pobita , czy tam alkohol lał się strumieniami , że jest ten chwiejny krok.

sierpień 13, 2026 17:52

...nictu - ot spis ew. propozycji na tytuły.

- zaś co do natury i człowiekuf - za niedługi (dla natury) czas człowieki się wytępią i natura odetchnie. Jesteśmy wrzodem na dupie tej Planety.

sierpień 13, 2026 13:10

szczerze, to w walce "człowiek vs. przyroda" kibicuję przyrodzie.
dziękuję za odwiedziny i komentarz, Zdzisławie.
pozdrawiam :)

sierpień 13, 2026 10:34

Przyroda jeszcze się nie poddaje :) Pomóżmy jej.

Ostatni wers odebrałbym inaczej:
*idę po zaćmiony - idę w zaćmiony.

sierpień 12, 2026 20:09

dzięki, wokka
pozdrawiam serdecznie :)

sierpień 12, 2026 18:42

"Ptaki jednak śpiewają" ale jest ich coraz mniej.
Ważny wiersz. Pozdrawiam.))