Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

W kancelarii Naćpana kancelistów wielu,
każdy chce się zasłużyć, utrzymać w fotelu.
Gdy przykład idzie z góry, urzędnicy wiernie
dostosować się wolą, by otrzymać premie.
Więc już kolejni snusy dalejże używać;
choć nie wszystkim smakują, nie ma się co zżymać.
Nigdzie indziej by pracy takiej nie dostali.
Zważywszy na ich wiedzę – zdolni tylko chwalić
i pod niebiosa wznosić chwałę Naćpanego,
by jak balon nadymać jego własne ego.
.
Pierwszy, Szpicbródką zwany lub też „Szefa Ręką”,
po miesiącach wahania przemógł zmory lęku,
że będzie uzależnion. „Muszę przy Naćpanym
snusów choć kilka wciągnąć, być mile widzianym.
W pałacowym gdy gronie, gdzieś w apartamencie,
wizerunku nie splamię, rzecz się nie rozejdzie”.
Niestety, znów zapomniał, że wolę ma słabą
i już po kilku razach silniejszym był nałóg.
Doszło na święcie wojska, brak działki podduszał…
choć stał wśród generałów, musiał wciągnąć snusa.
-----
cdn.
Ilość odsłon: 89

Komentarze

sierpień 21, 2026 20:41

...a tak mnie wciągnęło. W 2014 napisałem kilka części "Pan Jabłeusz, czyli nowy zajazd na Wschodzie" (po pierwszej agresji Putina na Donbas i Krym jako pół pastisz, pół parafraza). Teraz przypadkiem wpadłem na te zapiski i... od ręki nasunęło "myśl nową do pisania", jako pastisz ;)

Również pozdrówka, Leszku :)

sierpień 21, 2026 17:59

Niezła satyra że cha cha cha
Pozdrawiam Zdzichu