Zdzisław Brałkowski
N.P. czyli weta i snusy. cz. 5.
cd.
Zgubnym, świeżym przykładem ich przekrętnych planów
było prawa wstrzymanie, które szarlatanów
pozbawiłoby zysków, gdy w rozpaczy ludzie,
ciężkim losem dotknięci, ulegają złudzie,
że raka złośliwego – coś, co trudno leczyć,
ci cwaniacy usuną cudami „od rzeczy”.
Szarlatani są biegli w wyciąganiu forsy,
lecz w efekcie ich działań częstokroć zgon kończy
życie tych z ciężko chorych, którzy zawierzali
oszustom miast lekarzom. Leczenie przerwali,
by uzdrowienia szukać w szamańskich bajaniach.
„Lex szarlatan” – w tym prawie zawarto więc zamiar,
by dać odpór szalbierstwu, oszustów zaś karać.
Od Oświecenia hasło „nauka, nie wiara”,
postęp w leczeniu dało… lecz to nie w Pałacu.
Tam jednego z szachrajów grono buc-pajaców
wysłuchało jak guru. Po ich radzie Naćpan
bez zwłoki zablokował „prawo lex szarlatan”.
Nie dbał, że to wbrew zdrowiu, medycynie przeczy…
Kuglarze nadal mogą „salcesonem leczyć”.
----
cdn.





Komentarze
Zdzisław Brałkowski
sierpień 31, 2026 18:40
..gdyżi prawdziwie, Leszku.
Również pozdrówka.
Leszek.J
sierpień 31, 2026 17:53
Ostro pojechane i słusznie
Pozdrawiam