grzegorzgrześ
Koniec sierpnia
księżyc na błękicie
wilgoć wchodzi w łokieć
ten kiedyś pęknięty
już będzie bolało
dobrze mieć coś na zawsze
nad Sopotem niesie się wrzask
jastrzębia
nie wolno zabijać gołębi
tylko straszyć na śmierć
czarnowłosa wiedźma
zamarła na mojej piersi
ugryzła jabłko dla królewny
ale jest silna nie będzie spać
głowa opiera się na klatce
głaszczę
znika księżyc z błękitu
wiedźma z piersi
zostanie ból
kiedyś pękniętego łokcia
dobrze jest mieć coś na zawsze
Ilość odsłon: 136





Komentarze
grzegorzgrześ
wrzesień 02, 2026 18:23
Dla mnie to przepływ a nie łamanie, ale jak komu.
Pozdrawiam również
Majowa
wrzesień 02, 2026 06:39
Kiedy koniec lata łamie się w złoto jesieni
Ładny wiersz, podoba mi się
Pozdrawiam