Sąsiadka Mościckiego
Nie ma miejsca
NIE MA MIEJSCA
poruszył mnie twój wiersz
ciepło rozlewa się
do palców stóp
ledwo stoję
czasem działasz jak wódka -
potrafi kokietować
dla niej nie ma podziałów
jednak boję się ponieważ
jednocześnie zapraszasz
i wpadasz w stupor
może takie jest działanie krwi
skażonej alkoholem
nie potrafię wejść
pośród relikwii i dawnych trofeów
słyszę wyjącego zdechłego psa
Ilość odsłon: 90





Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.