Zdzisław Brałkowski
Marsz gęsiego
Wiesz, co nazywam "marszem gęsiego"?
Spójrz na marsz gęsi. To nic trudnego.
Noga przy nodze, głowa do głowy,
byle rytmicznie… i marsz gotowy.
Pierś równo w szyku, zwarte szeregi.
Bez wyprzedzania! Tu nie przedbiegi
i by kolebać się jednostajnie –
lepiej nie myśleć. Będzie normalniej,
gdy ramię w ramię, wzrok w przód wpatrzony.
Żadnych odchyleń! Cel wymarzony
wskaże nam geniusz – przewodnik stada!
…Z historii obraz przed oczy wpada…
Spójrz na marsz gęsi. To nic trudnego.
Noga przy nodze, głowa do głowy,
byle rytmicznie… i marsz gotowy.
Pierś równo w szyku, zwarte szeregi.
Bez wyprzedzania! Tu nie przedbiegi
i by kolebać się jednostajnie –
lepiej nie myśleć. Będzie normalniej,
gdy ramię w ramię, wzrok w przód wpatrzony.
Żadnych odchyleń! Cel wymarzony
wskaże nam geniusz – przewodnik stada!
…Z historii obraz przed oczy wpada…
Ilość odsłon: 79





Komentarze
Zdzisław Brałkowski
wrzesień 14, 2026 20:56
Ten też, Leszku, ale sięgam jeszcze głębiej, w przedwojnie...
Też pozdrawiam.
Leszek.J
wrzesień 14, 2026 16:11
Oczywiście data 10, wiadomo jaki marsz, polityka tu się kłania.
Pozdrówka
Zdzisław Brałkowski
wrzesień 12, 2026 10:36
Leszku, to jednak źle odczytałeś.
To nie "taka sobie rymowanka". Wszystko zawarte jest w ostatniej strofie, a zwłaszcza dwóch ostatnich wersach...
Leszek.J
wrzesień 10, 2026 17:40
Wyszła taka sobie rymowanka :)