Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

dla zachowania swojego koloru 
moje oczy potrzebują słońca 
wschodzącego nad wrzosową mgłą 

skóra syci się mżawką, o włosy dbają czyjeś dłonie 
i wiatr - 
czule poprawiając kosmyki na zamyślonych skroniach 

dla ust najlepszym byłoby 
zamknąć je drugimi 
zmrużywszy przy tym powieki 
po spojrzeniu zielono-piwnym 

myślom niech będzie dane 
rześkie powietrze 
spokojny oddech, wolna przestrzeń 

Ilość odsłon: 249

Komentarze

wrzesień 20, 2026 20:14

dziękuję, Leszku.
jest już nieco skrócony, nieco nadpisany i też uważam, że tak niech zostanie.
pozdrawiam :)

wrzesień 20, 2026 18:18

Dla mnie wiersz jest skrojony na miarę tego co zapowiada tytuł.
Nie skracałbym już go, jest dobrze jak jest.
Pozdrawiam

wrzesień 19, 2026 13:45

dziękuję, Tetu.
wciąż jeszcze myślę i pochylam się nad tym więc może i zmienię.
pozdrawiam serdecznie :)

wrzesień 19, 2026 11:10

​Dla mnie to dobry, ciepły, delikatny, czuły wiersz.

​Jedynie nie gada do mnie ostatni wers. I nie chodzi o to, żeby coś podkręcać, bo subtelnością nie odbiega od klimatu, tylko jakoś źle mi się go czyta, ale może to subiektywny odbiór, Anito, może nie mam racji. Zastanawiam się, czy gdyby go skrócić o kolory i zostawić na samym spojrzeniu, tak jak sugeruje przedmówca, nie brzmiałby lepiej? Ten sam kolor masz już w pierwszym wersie, więc może ta klamra jest niepotrzebna? Wiem, klamry są fajne, ale tutaj odczuwam przeładowanie.
Takie moje przemyślenia. Pozdrawiam.

wrzesień 19, 2026 09:39

dziękuję za opinię, Brednie...
pozdrawiam jesiennie

wrzesień 19, 2026 04:59

Hej przeładowany masz ten wiersz , za dużo kolorów , rekwizytów, wszystkiego , robi się gęsto.le potencjał. Tak mniej więcej to widzę.

dla zielono-piwnych oczu
potrzeba słońca
najlepiej nad wrześniową mgłą

skórze — popołudniowej mżawki
włosom — wiatru i dłoni

a ustom
najbardziej potrzeba drugich

tuż po zamknięciu powiek
tuż po spojrzeniu