Majowa
oczy młodych ludzi
w piwnicach skrzynki pełne jabłek
w dłoniach gładkie kasztany
- tak widzę jesień
patrzę w oczy młodych ludzi
pełne nieuświadomionej mądrości
- nie, nie może być wojny
w pałacu zawsze był dom kultury
w parku wysiadywanie na oparciach ławek
- patrzą spokojnie
według wróżby umrę za pół roku
- niczego nie zmieniam -
wkurzam się na ludzi w zatłoczonym pociągu
nie przygotuję dzieci, nie mówię im
porządki gdzie jeszcze się da
sycące kolory, słońce
- nie chcę wiosny
Ilość odsłon: 178





Komentarze
Majowa
październik 02, 2026 17:15
Leszku
Janvierdunord
Dziękuję bardzo za zajrzenie i miły ślad
Pozdrawiam serdecznie
Janvierdunord
październik 01, 2026 23:35
jest obraz -pozdrawiam
Leszek.J
październik 01, 2026 19:18
Jak ktoś ma umrzeć za pół roku, to chce jak najdłużej zatrzymać obecną jesień bo wiosna będzie właśnie za pół roku.
Dobry, klimatyczny wiersz, pozdrawiam z podobaniem
Majowa
wrzesień 28, 2026 06:28
Pięknie Ci dziękuję, Tetu, za ten odbiór i odzew. Pozdrawiam serdecznie:)
tetu
wrzesień 27, 2026 14:44
Podoba mi się tutaj. Stworzyłaś bardzo naturalny klimat. Wieje smutkiem i to bardzo, ale jest w tym wszystkim coś głębokiego - coś, co każe przystanąć i zastanowić się nad zwykłym, nieidealnym życiem. Nad tym, co mamy, co kochamy, a co możemy z wiosną stracić. Dlatego bohaterka tak bardzo pragnie zatrzymać tę jesień.
Porusza mnie też wątek patrzenia na młodych z poczuciem, że ich spokój i nieświadomość są czymś bezcennym, co trzeba za wszelką cenę chronić przed lękiem dorosłych.
Ostatnia strofa jest niezwykle wzruszająca. Tym bardziej że wszystko dzieje się tam bez naruszania strefy komfortu dzieciaków. Chęć ich ochrony to priorytet, stąd ta dyskretna koordynacja rzeczywistości. Przerażające, a zarazem przejmująco piękne. Pozdrawiam serdecznie.
PS
Przemyśl, czy nie zakończyć wiersza na " nie chcę wiosny". Moim zdaniem tak jest zdecydowanie lepiej. Likwidujesz nie tylko rym da/trwa, ale też tautologię i potoczystość wyrażenia. Puenta staje się mocniejsza.