tetu
zanim dotknę
zostań
tafla nadal się szkli
jeszcze tańczą drobinki życia
i błyszczą spojrzenia
nim dotknę lustra
z ust wypuszczę motyla
nikt nie wie jak długo przechodzimy w wieczność
może utknę pomiędzy światłem lampy
a szkłem
mój motyl ma ciężkie skrzydła
żarówka gaśnie
tafla mętnieje po drugiej stronie
cisza zagłusza ostatni ruch
spójrz w lustro
będę cię kochać
na śmierć
Ilość odsłon: 138





Komentarze
tetu
październik 28, 2026 09:39
Leno, bardzo mi miło, że zajrzałaś i podzieliłaś się odczuciami. Dziękuję.
Lena Pelowska
październik 26, 2026 12:10
delikatny wiersz, a gęste frazy. gęste, jeśli chodzi o sens. do refleksji, podoba mi się, pozdrawiam serdecznie.
tetu
październik 25, 2026 13:32
Xlax, dziękuję za komentarz. Pozdrawiam..
x l a x
październik 20, 2026 20:29
Subtelny erotyk. Słowo "zostań" robi za wstęp i wyjaśnienie treści. Bardzo delikatne i kobiece postrzeganie chwili przed. Natomiast rostatnie "na śmierć" trąci mi E.A.Poe i to bym złagodził. Jest dobrze.
tetu
październik 19, 2026 15:21
Leszku, piękne odczytanie. Jeśli jest tu erotyzm, to gęsto zmieszany z tęsknotą i przechodzeniem na drugą stronę. Taka zmysłowość zawieszona między życiem a ciszą po drugiej stronie szkła. Dziękuję za głos. Pozdrawiam serdecznie.
Brednienenarniszu, dzięki za wgląd i sugestię.
Twoja redakcja wydłubała z wiersza serducho;)
Tekst stał się przekazem suchych faktów. Pozbawiłeś go nie tylko ruchu, ale też warstwy emocjonalnej, miękkości, subtelności i transu. Proponowana wersja bardzo wyostrzyła czasowniki, nie uważasz? Stoją praktycznie jeden obok drugiego, dla mnie są dość szorstkie w odbiorze. Sam zobacz:
szkli, dotknę, wypuszczę, utknę, gaśnie, mętnieje, zagłusza...
Nie bronię wiersza za wszelką cenę, po prostu uważam, że to, co usunąłeś, tworzyło nie tylko nastój, ale było czymś w rodzaju otuliny dla tych czasowników. Zmieniłeś też " ostatni ruch" na "Twój ruch", co spłyciło cały sens. Nie wspomnę już o braku metafizycznego wersu "nikt nie wie jak długo przechodzimy w wieczność" . Cały wymiar zawieszenia pomiędzy... poszedł w maliny:)
Wiersz jest daleki od doskonałości, ale Twoja propozycja jest dla mnie nie do przyjęcia.
Pomimo to, bardzo dziękuję, że chciało Ci się z tym zmierzyć. Pozdrawiam.
Brednienakarniszu
październik 18, 2026 10:30
Hej, wiersz jest przeładowany przec co mało czytelny , ja bym okroił, zostawił to co faktycznie jest istotne. Ładna pointa.
Tafla nadal się szkli
nim dotknę lustra
z ust wypuszczę motyla
może utknę pomiędzy światłem lampy
a szkłem
mój motyl ma ciężkie skrzydła
żarówka gaśnie
tafla mętnieje po drugiej stronie
cisza zagłusza Twój ruch
spójrz w lustro
będę cię kochać
na śmierć
Leszek.J
październik 16, 2026 19:15
Ładny, subtelny, erotyczny wiersz.
Pozdrawiam