W.K.
Jesiennie
dokąd idziesz jesieni
ozdobiona płaszczem
złotych liści
z godzinami wieczornych tęsknot
i zmierzchami przemijania
kto ci kazał skrócić dni
rozsypywać rankiem światło mgieł
karmić melancholią życie
które i tak rozmywa się między palcami
drzewa
twoi wierni posłańcy
rozrzucają telegramy z szeleszczących motyli
nikt nie zdąży ich odczytać
zostań jeszcze jesieni
usiądź obok
ukołysz mnie ciszą
nie spiesz się
przecież świat dotrwa do zimy
Ilość odsłon: 76





Komentarze
Lena Pelowska
październik 26, 2026 12:05
Melancholijnie, dużo tu plastyczności ale mam pewną propozycję. Spróbuj bardziej pójść w obrazy, bez oceniania i komentowania (np. "twoi wierni posłańcy") bo to wprowadza mędrkowanie do poezji. Możesz wrzucić natomiast jakiś silniejszy akcent od siebie, jakąś puentę w końcówce. Tutaj puenta jest wg mnie całkiem dobra.
Może mogłaby być bardziej intrygującą?
Pozdrawiam serdecznie
x l a x
październik 25, 2026 18:22
Jaka pustka! A lampa, a kominek to gips ;-)
W.K.
październik 25, 2026 15:36
xlax: mówisz i masz :)
Pustka
cicho
i bez kolorów
lampa słabiej świeci
nie rozpaliłam w kominku
zgubiłam parę rzeczy
dłonie jak kostki lodu
zapominają dotyku
oddycham światem
bez ciebie
x l a x
październik 25, 2026 15:23
Znowu jesień?! Spóbuj napisać wiersz o pustce.
Brednienakarniszu
październik 25, 2026 15:00
Pocztówkę wiersza trochę taki szkolny o Pani Jesieni. Ostatnie strofy robią się ciekawe. Te wersy bardzo ładne.
drzewa
twoi wierni posłańcy
rozrzucają telegramy z szeleszczących motyli
nikt nie zdąży ich odczytać
zostań jeszcze jesieni
usiądź obok
ukołysz mnie ciszą
nie spiesz się
przecież świat dotrwa do zimy
tetu
październik 25, 2026 13:44
Bardzo ładny wiersz z melancholijnym klimatem. Podoba mi się w nim lekkość, cichość, prostota, która dodaje autentyczności. Super! Pozdrawiam.