Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

przemknęły przed oczami wyschnięte źdźbła traw 

odchodzi w nieznanym kierunku obcy  jak współczesny świat 

przy akompaniamencie wiatru uśmierca  płonące w słońcu liście


 przy akompaniamencie wiatru  chłodniejsza pora dnia zmienia  w aromacie pistacji 

nie czuć już tej magii coraz mniej miłosnych gestów na ławkach w parku 

chyba zszywa  zaszywa podskórnie radość z promieni słonecznych 



 ziemia przy ławce udeptana nie potrafi jak pijany wykrzyczeć 

usiądźcie zakosztujcie zapachu kiełkującej dzisiaj trawy aby w splocie 

szczęśliwych spojrzeń ożywiło pożółkłe kasztanowce  nad głowami


popołudniu asfalt na chodnikach już nie parzy jak kiedyś w stopy poskręcane 

gałęzie nad głowami na przydrożnych drzewach jak żyły na dłoniach 

pięćdziesięciolatków  pragnących doczekać upragnionej starości


dotyk za plecami coraz to krótszych cieni

jakby ostatkiem sił próbowały zwrócić uwagę przechodniów 

 wypełnionej w pomarańczowoczerwonych chmurach nadchodzącej ciszy


   słońce jak przygarbione życie ściele posłanie kalece

w językach wierzb donośne S  i ucichły niedostrojone kościelne organy

Ilość odsłon: 1845

Komentarze

sierpień 20, 2017 20:53

"pod skórnie" - podskórnie
Ciepły wiersz, czuję go.
Pozdrawiam

sierpień 18, 2017 19:13

dziękuje za komentarz ))) dużo ciepła )))pozdrawiam

sierpień 17, 2017 22:10

Bardzo na plus... Jest klimat.

sierpień 16, 2017 19:13

dzięki również pozdrawiam))) dużo ciepła Tomaszu

Konto usunięte

2-4

sierpień 15, 2017 23:08

Chyba *dłuższych cieni?
Reszta spoko. Ładny landszafcik.
Pozdrawiam.