Janvierdunord
Dekalog
Stare blizny w oczach i pytania do Boga
czy nastąpi kiedyś wymarzona fuzja
okaleczonej duszy i odrębnych światopoglądów
Milczy od trzech lat
Umieram na nie uleczalnie rozchorowane dni
rozcinając szczecińskie wspomnienia
odsłania w umyśle obrazy
jak z t i r a n y przedwojenne pęknięcia na murach
Po dwóch małych flaszkach zalan do noego
urwany krótko-litrażowy film bez oświetlenia
na placu zabaw rozwleczone futro nie zostawia odcienia
nie płukany żwir w oczach jak wezbrane dwa brzegi
i rozhisteryzowany cień który czeka .....
Nadgryziona noc jak suchar
magnetyzujący blask wypluwa z cytrynką uczucia
te schody drewniane nie prowadzą do domu
i nie prowadzą do akademika
angielska wtyczka i kawałek kabla
to nie ostatnia bomba
za każdym razem odsyłam diabła do punktu wyjścia
Ilość odsłon: 1936





Komentarze
Janvierdunord
wrzesień 27, 2017 21:45
5 fraza jest celowa i przemyśle punkt wyjścia))pozdrawiam zdrowia M
x l a x
wrzesień 27, 2017 21:38
Może lepiej będzie "zawsze odsyłam diabła do punktu wyjścia"? Popraw błędy
Janvierdunord
wrzesień 27, 2017 21:14
zalany świat-i problemy pela ,dzięki za wgląd w tekst Artur pozdrawiam
Janvierdunord
wrzesień 27, 2017 21:05
blizny w oczach - rany po obrazach wspomnienia
dyskont samookaleczenia-sklep - wiara chrześcijańska porównanie do ludzi którzy okaleczali się samoistnie
aidegaart
wrzesień 27, 2017 20:51
i znów, jak u Ciebie, fajne, mocne frazy, mieszają się z czymś na granicy czytalności:
"dyskont samookaleczenia"?
"sznyty w oczach"?
ALE: "umieram...dni" - dobre
"urwany film...zabaw...cienia" - świetne
"zawsze...pierwszego" - równie dobre -
"drewniane..domu" - po prostu piękne
ta "wtyczka...bomba" - niczego sobie
i bez, please, "dekalog" - kompletnie nie na miejscu
jest pewien problem - nie wiem o czym ten tekst jest.
jeśli o powrocie do dzieciństwa, to ok, ale skąd te "sznyty" i "odrębne poglądy"?
tak, po mojemu, to wiersz zaczyna się od "umieram na nieuleczalne..."
pozdrawiam