point of view
Raz dwa trzy czarownica patrzy
niektórych szczegółów już nie widać
wytarły się w spojrzeniach
wpadły w szpary w podłodze
upozowane wspomnienia okna w czasie na ścianach
szukam tego punktu gdzieś nad moją głową
w który są tak wpatrzeni
marne podróby gwiazd w ich oczach widzę
tandetne bliki dodane przez fotografa
przepycham przez poszarzałe obrazy
pomiedzy wąskimi minutami
unoszę się na parze sponad
tysięcy herbat popijanych w wyszczerbionym
pelnym wspomnień kubku
wyciągają szyje
podnoszą brwi
jeden za drugim stają na palcach
milkną gdy na nich patrzę
zastygają w bezruchu w tych swoich
kretyńskich wyuczonych pozach
czuje się jakby czekali na kogoś
kto zaraz wejdzie przez drzwi
nad ranem
ukradkiem wsypują do uszu płatki jaśminu
byle bym tylko nie słyszał
skrzypienia podłogi gdy rano
wracają ze snów
do swoich miejsc na fotografiach
najbardziej żal mi zastygłej na fotelu babuni
długie godziny w bezruchu tłamszą jej wzrok i kręgosłup
wczoraj mocniej zacisnęła kościste dłonie
miała taki słaby żołądek
wyciągają szyje
podnoszą brwi
jeden za drugim stają na palcach
milkną gdy na nich patrzę
zastygają w bezruchu w tych swoich
kretyńskich wyuczonych pozach
czuje się jakby czekali na kogoś
kto zaraz wejdzie przez drzwi
nad ranem
ukradkiem wsypują do uszu płatki jaśminu
byle bym tylko nie słyszał
skrzypienia podłogi gdy rano
wracają ze snów
do swoich miejsc na fotografiach
najbardziej żal mi zastygłej na fotelu babuni
długie godziny w bezruchu tłamszą jej wzrok i kręgosłup
wczoraj mocniej zacisnęła kościste dłonie
miała taki słaby żołądek
Ilość odsłon: 1115
Komentarze
Janusz.W
październik 16, 2017 12:26
niektórych szczegółów już nie widać
wytarły się
wpadły między szpary w podłodze
ciekawy fragment ,dużo mówi
point of view
październik 16, 2017 12:22
... zminion ów został.
Milo w likwidacji
październik 15, 2017 13:39
Wrócę z przyjemnością, bo zawsze mogę coś dla siebie wyskubać.