Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr, 
Na sinej ich krawędzi 
Króluje w mgłach świszczący wiatr 
I ciemne chmury pędzi. 

Rozpostarł z mgły utkany płaszcz 
I rosę z chmur wyciska, 
A strugi wód z wilgotnych paszcz 
Spływają na urwiska. 

Na piętra gór, na ciemny bór 
Zasłony spadły sine, 
W deszczowych łzach granitów gmach 
Rozpłynął się w równinę. 
Nie widać nić - błękitów tło 
I całe widnokręgi 
Zasnute w cień, zalane mgłą, 
Porznięte w deszczu pręgi. 

I dzień, i noc, i nowy wschód 
Przechodzą przez odmiany; 
Dokoła szum rosnących wód, 
Strop niebios ołowiany. 

I siecze deszcz, i świszcze wiatr, 
Głośniej się potok gniewa; 
Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr 
Mrok szary i ulewa.
Ilość odsłon: 1758

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.