Janvierdunord
Coco chanel 5
uzupełnia ślepa szadź powietrze
nasłonecznione oszronione źdźbła traw
rozproszonych zlodowaciałych rudawych liści
spacer nasz i wron bez obranego kierunku
muśnięcia szaro stalowych dziobów o skruszony lód
jak wspomnienia poprzednich ciepłych zimowych chwil
wiatr od południa nie przeszywa spękanych brzegów ust
dotkliwe zimno nie dotyka wystylizowanych brwi pod drzewami
osamotnionych rozwianych włosów czerwonej szorstkiej skóry
trzask opadających gałęzi jak klaps do góry nogami
rozdarty krzyk młodej kobiety do zamkniętych drzwi
bezradność przed szybem secesyjnej windy
błękitne źrenice wypełnia napływająca czerń
pogryziona twarz w kamiennych odłamkach ścian
w dymie skwierczącego silnika unoszą się feromony Coco chanel 5
Ilość odsłon: 1758





Komentarze
Janvierdunord
listopad 06, 2018 15:14
ja również pozdrawiam i dziękuje za komentarz
piwoniewiersze
listopad 06, 2018 07:03
Czyta się wyjątkowo ciężko, za dużo tu wszystkiego, zapach Channel 5 nie pomaga, chociaż bardzo go lubię. Pozdrawiam.
Janvierdunord
listopad 05, 2018 22:22
dzięki Leszku za ślad )))serdecznie pozdrawiam i zdrówka
Leszek.J
listopad 05, 2018 22:10
To nie jest złe, nawet widzę ten obraz
Pozdrawiam
Janvierdunord
listopad 02, 2018 21:22
ale nie przepraszaj bo sam nie jestem zadowolony z tego i pozdrawiam)) Alicje z krainy T
Konto usunięte
listopad 02, 2018 21:12
Janie jakiś tam niestety dla mnie za dużo za gesty tekst niepotrzebne inwersje i momentami bełkot to nawet nie jest wiersz, przepraszam za moje odczucia, ale chętnie jeszcze coś przeczytam Twojego:) pozdrawiam
Janvierdunord
listopad 02, 2018 19:41
to się okaże ,choć czuje niesmak tego co pisze ))dziękuje
Poeman
listopad 02, 2018 15:56
Piękny surrealizm przedstawiłeś
pozdrawiam