Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Czarnobyl w chmurach
odcienie przebarwiają granat
z budynków wybiegają opóźnione neutrony
w rozszczepionym świetle szepty
-co nie użyje nocą
-nie może umrzeć świtem

brzęczenie much przy gównie
nadal żądają kremacji i rozrzucenia
własnych prochów
- sprzeczne wobec naszych poglądów
- odmawiają sobie i nam uroczystości pogrzebowych

nadpalone powietrze
przesiąka przeterminowaną farbą
przed ulicami
brudnoczerwone kasztany
nie oswojony deszcz we włosach
pustynne róże skostniały z zimna

(wracając do fabuły)
to co myślę już nie ma znaczenia
nie jestem tygrysem na Uralu
nie mam alibi
głowy które odpycham w wodzie
nie są wysublimowanym chłodem

jak wiosną

Pietia zobacz jak robią kolejną równoległą
pałuby w najseksowniejszych
kreacjach na wystawach

Ilość odsłon: 3914

Komentarze

maj 24, 2019 21:09

Najlepsza pierwsza strofa, podoba się szczególnie:
"co nie żyje nocą nie może umrzeć świtem"
Cały wiersz dobry
Pozdrawiam