Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


nie kocham
nie kocham
nie kocham
niebo pełne banału
nad nami
a ja idę w ciebie
w noc w ten moment
jesteś obcy i bliski
jak miasto bez nazwy
mijane w podróży
zawsze z kościołem
i światłem w oknach
nie kocham
nie
nie
tylko tracę się pod tym niebem
tylko pieprzę się pod tym niebem


Ilość odsłon: 330

Komentarze

wrzesień 24, 2020 12:47

W tym fragmencie coś mi zgrzyta, jest fajny, to prawda, ale jakim cudem obce miasto mijane w podróży może być bliskie? Pewnie jakoś może, bo autorka naczytała się, dajmy na to, przewodników turystycznych i tym magicznym sposobem zaprzyjaźniła się z nim, na dobre i złe, podczas eskapady do nocnego klubu.

Nie, to niemożliwe. Źle piszę. Nie mogła dowiedzieć się o owej mieścinie w żaden sposób, ponieważ miasto nie ma nazwy, jest ufem, tyle tylko, że stacjonarnym, obiektem na mapie bitowej, zlokalizowanym prawdopodobnie w jej abstrakcyjnym umyśle.

Zapisałbym więc tak:

jesteś obcy jak miasto bez nazwy mijane w podróży
i bliski jak łąka pod lasem na której pasłam owce
dwa kilometry od kościoła i najbliższych zabudowań


:))))))

wrzesień 24, 2020 11:26

jesteś obcy i bliski
jak miasto bez nazwy
mijane w podróży
zawsze z kościołem
i światłem w oknach

- to nawet ładne.

wrzesień 23, 2020 11:54

A tutaj mamy przekomarzankę z podtekstem, wiadomo o co chodzi
Pozdrawiam

wrzesień 22, 2020 19:39

Eee, tam...