Sąsiadka Mościckiego
***2.
Ala nie miała chusteczki haftowanej.
W pamięci obraz czarnej wstążki -
codziennie kogoś traciła. Rodzice byli jakby nieobecni, czasem siebie gubiła, mieszały się kierunki i strony.
Pewnego dnia spotkała w rowie pijanego R. Usiadła obok. Gdy bełkotał coś pod nosem, dała upust słowom. Coś ją urzekało w tym menelu. Nie bała się, była szczera.
R. wstał i ruszył chwiejnym krokiem.
Wiedziała, że przed takimi dawno zamknięto bramy, ale umiał rozwiesić kolorowe wstążki na swoim płocie w dniu Bożego Ciała.
Zawstydziła się i dotarło do niej, że nawet na dnie można zobaczyć kolory.
Ilość odsłon: 97
Komentarze
Sąsiadka Mościckiego
luty 16, 2025 20:40
A dziękuję bardzo, że choć trochę zaciekawiłam.
Looksfera
luty 16, 2025 17:23
Czytam z zaciekawieniem.