Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

kiedy pierwsze słońce uderza w szyby dworca
pierwsze ptaki biją w szyby z malowanymi ptakami
pomyśleć by można - jak Kielc mi jest szkoda!
co robić nam w dzień tak okrutnie nijaki?

jak stara, załkana, peerelowska matrona
skropi dłonie, przeżegna się, uderzy swe żebra
rozwali się krzyżem na ołtarza schodach
jedno ramię to brusznia, drugie to telegraf

dziury po kulach w starych kamienicach, skrzypce
stary grajek zarabia na kolejny łyk wódki
serduszko wyryte na wilgotnej szybce
bezdomny wyrywa Birucie złotówki

zarosłe chwastem pomniki pamięci o wojnie
zarosłe flegmą pomniki pogromu, falangi
ze scyzorykami w rękach, przemarsze oenerowskie
łzy płyną nad kirkut silnicą, łzy matki

zalegną w kałużach na drogach, rozejdą się w rynnach
wiatr wysuszy nam oczy, noc zamknie powieki
już nie płacz, już nie ma kto słuchać jak łkasz
i tak już zostanie na wieki
Ilość odsłon: 336

Komentarze

lipiec 27, 2025 16:54

na pewno rzucone jest trochę nazw związanych z miastem, których znajomości nie można oczekiwać od czytelnika spoza Kielc, trudno.

lipiec 27, 2025 16:42

Przy tym tekście tak się zmęczyłam że nie wiem aż o czym to jest.