Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Tu dzieci wkładają lufę do ust
ciągną za spust
i odpalają zapalniczkę

Tam dzieci wkładają lufę do ust 
ciągną za spust 
na ścianie mózgiem malują mapę myśli 

Świadomość wkurwia
ściska jak głód 
wciąż myślisz że to już 
sam siebie zeżrę
i wszystko zniknie

Przetrawiam się bym mógł 
oddychać przez chwilę znów 
jak pełnia i nów
wszystko wypełnia się cyklicznie

Żywotem motyla nie unikniemy burz
czuj drug i czuwaj druch i anioł stróż 
z impetem bomb spadają krople

Jeszcze jest czas by mówić kocham 
więc mów 
chcę Twój zapach czuć 
nazywać go domem


Ilość odsłon: 394

Komentarze

lipiec 27, 2025 23:01

fajnie popłynęło

lipiec 27, 2025 16:52

Spoko, nie ma za co przepraszać przecież. To tylko fragment szkicu, głównie zabawa we flow. Będę pamiętał to pospinac żeby miało więcej sensu -: dziękuję za ślad

lipiec 27, 2025 16:37

Tu i ówdzie trzeba coś poprawić. Chaos tu panuje jakiś bałagan wyczuwam. Raz są dzieci innym razem mowa o zapachu o miłości. Nie kumam. Przepraszam.