Bernadetta
Ze świeczką
Dziś są moje urodziny.
Hurra!
Wszystkiego najlepszego.
Ciekawe — czy wszystkiego
i czy najlepszego?
Zawsze prosicie, żebym zapaliła
i zdmuchnęła świeczki.
Dlaczego?
Jakby żaden rok nie mógł dobrze zapłonąć,
a już trzeba go zgasić.
Tak jak zgasł poprzedni
i zaczął się nowy.
A ja chcę, żeby płonął.
Wypalił się do końca.
Niech płonie.
Niech się spala.
Tort jest nadgryziony.
Jestem jak ten tort —
dobra… słodka…
za słodka.
Czemu to nie zakalec?
Gdybym była zakalcem…
nikt by mnie nie próbował.
Nikt by mnie nie podgryzał.
Zostałam ze świeczką.
Trzymam ją w dłoni.
Ciepło.
Nie zgaszę.
Niech płonie.
Do końca.
Ilość odsłon: 437





Komentarze
Janvierdunord
sierpień 24, 2025 11:50
Zawsze prosicie, żebym zapaliła
i zdmuchnęła świeczki.
Dlaczego?
Jakby żaden rok nie mógł dobrze zapłonąć,
a już trzeba go zgasić.
Tak jak zgasł poprzedni
i zaczął się nowy.
A ja chcę, żeby płonął.
Wypalił się do końca.
Niech płonie.
Niech się spala.
najlepszy fragment tego monologu wewnętrznej potrzeby utwierdzenia się w przekonaniu ze jesteśmy potrzebni zauważeni celebrowani --pozdrawiam
Bernadetta
sierpień 14, 2025 11:40
Nie zawsze metaforyka wali po oczach. Czasem trzeba ją zrozumieć. Dziękuję za życzenia ale nie mam urodzin
Lena Pelowska
sierpień 14, 2025 07:53
Wszystkiego najlepszego:)
Lena Pelowska
sierpień 14, 2025 07:53
Cześć. To mowa wiązana, zapisana w formie wiersza. Dla mnie za mało tu metaforyki i liryki. Pozdrawiam
Konto usunięte
sierpień 13, 2025 14:57
Za słodka, czemu to nie zakalec, to niepotrzebne dopowiedzenie
Bernadetta
sierpień 13, 2025 13:57
Tak, też tak mam — kiedy jakaś piosenka mi się spodoba, często wiersz nabiera jej rytmu. Z reguły muszę się pilnować, bo wiadomo, nie wszyscy mamy ten sam gust i tylko ja „słyszę” to w głowie przez co rytm nie jest dla wszystkich zrozumiały.
Dzięki za przeczytanie, pozdrawiam i zapraszam też do innych moich wierszy.
Mister D.
sierpień 13, 2025 13:47
Tak, domyślam się, że zamierzone, mimo to mi się to źle czyta. Dla mnie poezja ma związek z muzyką, więc często się zastanawiam jaki podkład muzyczny słyszę, i tutaj słyszę muzykę do polskich filmów przyrodniczych i edukacyjnych z lat 80-90. Ale to Twój wiersz, a nie mój.
Bernadetta
sierpień 13, 2025 13:07
Dzięki za przeczytanie i podzielenie się opinią. Forma z krótkimi, rwanymi frazami jest tutaj zamierzona – chciałam, żeby tekst brzmiał jak mówiony monolog, trochę jak myśli „na gorąco”, z pauzami.
W tytule i w zdaniu „Mogłabym bym nim być” faktycznie wkradło się przeoczenie – poprawię to.
I w sumie dobrze że to tort a nie pomidorowa, a tort ma warstwy… jak cebula…
Mister D.
sierpień 13, 2025 12:35
Nie podoba mi się nadmiar krótkich i rwanych fraz, nie rozumiem czemu to ma służyć, bo ani w tym rytmu, ani tekst nie płynie, natomiast powstaje (przynajmniej dla mnie) wrażenie sztucznie budowanej dramy. No i w tytule zjadłaś ogonek.
Mister D.
sierpień 13, 2025 12:32
Jestem jak ten tort —
dobra… słodka…
za słodka.
Czemu to nie zakalec?
Gdybym była zakalcem…
nikt by mnie nie próbował.
Nikt by mnie nie podgryzał.
Mogłabym bym nim być.
- jedynie ten fragment do mnie przemawia. Poza tym, że ostatnie zdanie kwiczy pod względem gramatycznym, ale wierzę, że to przeoczenie.