Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

w pejzażu nocy bóbr rozejrzał się po odmętach jeziora

mógł długo wstrzymywać oddech tak aby nikt go nie usłyszał

trudno było mu to określić

będąc zwabiony załamaniem podwodnego światła



drugi dzień

roztargniony przeżyciami

zachłysnął się świeżym powietrzem

jakby sam nie miał w sobie tlenu

pomimo to próbował przymusić wszelkie moce pozaziemskie

do uzyskania choćby iluzji z wczorajszej głębi



dzień trzeci

w momencie kiedy poczuł że jest tu nie mile widziany

miał nadzieję że odnajdzie pomocną dłoń w odzyskaniu równowagi



zakończenie które nigdy się nie kończy



szmaragdowe jezioro rozejrzało się z zaniepokojeniem po swoim wnętrzu

rozpychało się w głąb aż w końcu wyniosło to coś ponad wodne opary

wraz z tym pochłonęło niewyobrażalne wizje płynące nie w zgodzie z naturą

czuło jakby nad własną powierzchnią rozwijała się przestrzeń do końca niepojęta

oddech jaki utrzymywało w granicach swojego obrzeża

stawał się z każdą minutą coraz wolniejszy i wolniejszy





Ilość odsłon: 327

Komentarze

sierpień 14, 2025 21:00

Jakbym przeniosła się do XIX wieku. Kalki, klimat jak w Świteziance nieco ;)
Czcionka tez odrzuca.
Pozdrawiam.