Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


W bieli

mam w sypialni
ogromne białe łóżko
z metalowymi prętami
zmieściłoby nawet dwie osoby

jedni podziwiają 
inni zazdroszczą
ach jacy głupcy 
jacy oni ślepi
czegóż tu zazdrościć 
małej białej trumienki
Ilość odsłon: 772

Komentarze

sierpień 27, 2025 11:55

Zastanawiam się nad słowami - ogromne i nawet, czy wnoszą coś istotnego? A jeśli tak, to co? Ogromne - subiektywne odczucie peelki, że to łóżko jest tak ogromne, jak pejzaż, jak świat? Ok, ale słowo - nawet? że ta druga osoba to tak wiele? Tak mi do głowy przyszło, jeśli miałbym zostawić te słowa. Ale czy takie są intencje autorki?

sierpień 27, 2025 11:51

Mi by się tak podobało:


mam w sypialni białe łóżko
z metalowymi prętami
zmieściłoby dwie osoby

jedni podziwiają
inni zazdroszczą
ach jacy oni głupi i ślepi
czegóż tu zazdrościć
małej białej trumienki


- czemu upierasz się przy słowach: ogromne i nawet, oraz przy formie głupcy? Skoro nie piszesz dalej, że ślepcy? Może w takiej prozaicznej, ascetycznej i białej formie wiersza, lepsza by była forma - głupi i ślepi?

sierpień 26, 2025 22:17

Dobra niech ta trumienka będzie. Czasem.pierwsza wersja jest lepsza od kolejnych:)

sierpień 26, 2025 22:14

Chyba masz rację :)

sierpień 26, 2025 22:00

I to, że to była "trumienka" może sugerować uczucia peelki, że się samotna i bezbronna czuje jak porzucone, niekochane dziecko... Trumienka dotykała mocniej niż trumna, przynajmniej mnie.

sierpień 26, 2025 21:55

Tak, rozumiem o co chodziło, dlatego to, że na końcu to łóżko było "małą białą trumienką" wydawało mi się ciekawą metaforą samotności, jakieś zaskoczenie, że niby tak dużo miejsca, a tak przytłacza, ciasno jak w celi, itd. Tak jakby ktoś miał ogromny dom, a mieszkał w nim sam i czuł się tą samotnością przytłoczony. Teraz rodzi się pytanie - czemu trzy osoby? Poliamoria? Trójkąt? Dwie - rozumiem. Kiedy są trzy... sprawa się komplikuje, że dla peelki jedna osoba to za mało? Chyba, że chodzi o dziecko?

sierpień 26, 2025 21:06

Pawełku na początku chodziło mi właśnie o ciasnotę u mnie w małych białych trumienkach chowano dzieci. Ale ta duża trumna mówi o lożu samotnym bez współtowarzyszenia. I teraz mam wrażenie że druga wersja lepsza. Albo się powtórzę i idąc śladami E. Tkaczyszyna Dyckiego wdzuce do następnej książki dwie wersje wiersza. Hihi

sierpień 26, 2025 20:10

a może tak:

mam w sypialni białe łóżko
z metalowymi prętami
zmieściłoby dwie osoby

jedni podziwiają
inni zazdroszczą
ach jacy oni głupi i ślepi
czego tu zazdrościć -
małej białej trumienki

sierpień 26, 2025 20:08

:)

sierpień 26, 2025 20:07

Twój wiersz, ale moim zdaniem już za dużo kombinujesz. Moja propozycja:

mam w sypialni
ogromne białe łóżko
z metalowymi prętami
zmieściłoby nawet trzy osoby
jedni podziwiają
inni zazdroszczą
ach jacy oni głupi i ślepi
czegóż tu zazdrościć -

małej białej trumienki


Moim zdaniem słowo "trumienka" robiło robotę, że niby to łóżko takie duże, a jednak małe, ciasne, duszne. Nie wiem teraz dlaczego mają być trzy osoby? Chodzi o miłosny trójkąt? Czy rodzinę z dzieckiem? Nie wiem. Siłą tego tekstu jest prostota, nie przekombinuj.