Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

rozgrzewałem zmarznięte dłonie w wodach lodowatych zdrojów
zmarznięte palce jutrzenki poczęły gładzić mi skronie
chowałem się w śniegu do następnego ranka
a noc mnie dzieliła na dwoje

chowałem w głąb siebie pokłady mej krwi, przeżywałem
dozując dla siebie namiętność, wykwitły mi róże
gorące, szkarłatne, parujące plamy
na białej, ascetycznej skórze

nie czułem już nóg, zacząłem się kurczyć, na mrozie
przylegać do własnego serca, dążyłem
do stanu nirwany, stanu zjednoczenia, czuwałem
uchwycić ostatnią, nieodwrotną chwilę

przejścia przez Rubikon krwi, zanurzenia się w szkarłat
Lete, oddać się biegowi sfrustrowanej rzeki mych tętnic
wspomnieć w uścisku upragnionym jakąś kobietę
i...
Ilość odsłon: 769

Komentarze

sierpień 24, 2025 11:38

rozgrzewałem zmarznięte dłonie w lodowatych wodach zdrojów

*zmarznięte palce* dłonie są z palcami to zbyteczne

jutrzenka poczęła gładzić mi skronie
chowałem się w śniegu do następnego ranka
a noc mnie dzieliła na dwoje

zamysł słuszny a interpretacji jest wiele -pzdr

sierpień 24, 2025 10:17

Ok, to Twój wiersz, Ty wiesz czego od niego chcesz i jak go chcesz poprowadzić. Masz dla inspiracji:

https://www.youtube.com/watch?v=eH7STFIzj5E

sierpień 23, 2025 20:50

może podmiot liryczny powoli traci świadomość, w końcu następnej linijki już nie kończy. wolę takie wytłumaczenie - szczęśliwsze.

sierpień 23, 2025 20:38

Podoba mi się też zamysł rytmiczny.
Zastanawiam się też nad słowami "jakąś kobietę", słowo jakąś brzmi trochę jak jakąkolwiek, nie wiem czy to najszczęśliwsze? Może lepsze by było "pewną kobietę" albo po prostu - kobietę?

sierpień 23, 2025 12:38

Bywa.


a noc mnie dzieliła na dwoje


na białej, ascetycznej skórze



przejścia przez Rubikon krwi,


- te momenty najbardziej mi się podobają, i moim zdaniem one robią najlepszą robotę w tekście. Ale jest też sporo nieudanych, moim zdaniem, momentów. Unikaj, w miarę możliwości, takich forma jak: mej, mych, swych, mą, swą, twą. Lepiej brzmi mojej, moich, swoich... itd. Mnożysz też przymiotniki, np.:

gorące, szkarłatne, parujące plamy
na białej, ascetycznej skórze

- w tym momencie, jakby odrobinę za dużo. Z czegoś bym zrezygnował.


do stanu nirwany, stanu zjednoczenia, czuwałem
uchwycić ostatnią, nieodwrotną chwilę

- tu też mi się wydaje za dużo i mało zgrabnie. Nirvana to zjednoczenie, nie trzeba już chyba tego dodatkowo tłumaczyć... Tak zbytnio namnażasz i wyliczasz, trochę się przez to robi pompatycznie.


nie czułem już nóg, zacząłem się kurczyć


- z kolei te zwroty wydają się zbyt kolokwialne i oklepane, poszukałbym jakichś innych sposobów. Rozważyłbym też związek tekstu z tytułem, wiemy czym jest hipotermia, więc może nie trzeba aż tak dużo tłumaczyć i opisywać, zamiast tego poszukać jakiejś większej ascezy? Moim zdaniem.

sierpień 23, 2025 11:32

samemu jak się czyta któryś raz tekst, to czyta się bardziej "z pamięci", więc błędy przechodzą niezauważone...

sierpień 23, 2025 11:26

ojej, faktycznie. do poprawki.

sierpień 23, 2025 11:18

oddać się BIEGU sfrustrowanej RZECE

sierpień 23, 2025 11:18

Tu nie chodzi o to o czym to jest, tylko jak jest sformułowane. Oddać się BIEGU?

sierpień 23, 2025 10:48

tuż przed śmiercią z hipotermii, ciało desperacko otwiera z powrotem żyły, o tym ostatnim przypływie krwi jest ostatnia strofa