Lena Pelowska
9. lubię poniedziałki
lubię poniedziałki kiedy ranne mgły
skrywają przed nami najbliższą przyszłość
zanim przyjdzie zdenerwowanie i splin
zanim kawa wtłoczona w krwioobieg poruszy serca
lubię poniedziałki z zapachem czystych podłóg
i lśniących włosów u ospałych ludzi
lubię szum dróg i stukot kół
poukładane w pętle i współbrzmienia
szelest białego papieru i czyste konto
w rozmowach których nie planujemy
Ilość odsłon: 610





Komentarze
Lena Pelowska
styczeń 21, 2026 14:21
Pola, napisałaś piękniej niż ja! Dziękuję.
Milo, Umbra,kb, xlax, bardzo dziękuję za pochylenie się nad tym tekstem, pozdrawiam ciepło i serdecznie.
W.K.
styczeń 20, 2026 21:55
Ten wiersz jest jak poniedziałek zanim poniedziałek zorientuje się, że jest poniedziałkiem. Jeszcze bez alarmów, bez "muszę" i bez kawy pitej w pośpiechu. Autorka łapie ten krótki moment łaski, kiedy dzień dopiero się przeciąga, a człowiek jeszcze wierzy, że wszystko da się poukładać. Podoba mi się ta czułość dla zwykłości.
Miroslaw Milo Nowicki
listopad 29, 2025 02:35
O! Liryka bez nawiedzonej nachalności.
Kupuję finał w eskaemce
umbra palona
listopad 27, 2025 22:26
To jest bardzo delikatne i miękkie. Pozdrawiam
krzysiek bojko
listopad 27, 2025 14:53
dziś poniedziałek - jutro piątek. i tak niemal każdy tydzień pędzi do "czystego konta", prawda
x l a x
listopad 26, 2025 19:34
Nie dało się uniknąć śladów banału, ale i takie wiersze o innym podejściu do swiata są ważne.
Lena Pelowska
listopad 26, 2025 07:35
Dziękuję Wam! Pozdrawiam serdecznie:)
Janvierdunord
listopad 25, 2025 20:43
romantyzm romantyczność i smutek czas który nigdy nie powraca
miejsce ulice skwery które w każdym roku przechodzi chorobę serdecznie pozdrawiam Lena
Ronin
listopad 25, 2025 11:21
A mnie się bardzo podoba
piernik
sierpień 26, 2025 13:15
ładne