Mister D.
Tabliczki na moście
Ktoś na balustradzie mostu,
zaraz obok tabliczek
z telefonem zaufania,
powiesił tabliczki
rozgrzeszenia -
"samobójstwo to nie grzech,
to twoje prawo"
"masz prawo być zmęczony
i nie mieć siły"
"to nie ucieczka,
to jedno z rozwiązań"
"nikt nie zapłaci za ciebie rachunków,
to twoje życie,
ty decydujesz"
i nie wiem czemu, ale
w przeciwieństwie do tych,
którym mam ochotę powiedzieć -
odpierdol się wreszcie ode mnie,
nie wkurwiają mnie.
I nie wiem czemu, ale
miałbym ochotę porozmawiać z człowiekiem,
który je powiesił,
że miłosierny byłby,
jak Bóg być powinien.
Ilość odsłon: 872





Komentarze
Grain.
wrzesień 10, 2025 10:54
W twoim tekście nie widzę lajkopisarstwa.
To prosty neologizm.
Grain.
wrzesień 10, 2025 10:47
Każde życie, nawet najlichszego robaka jest cudem,
gwarantem zastanej równowagi, ma sens.
Nie zmienią tego np. dociekania uczonego pozbawiającego muchę odnóży, ani lajkopisarstwo.
Mister D.
wrzesień 10, 2025 10:46
Dziękuję wszystkim za komentarze.
Grain - mógłbyś rozwinąć temat lajkopisarstwa? Widzisz to w moim tekście?
Grain.
wrzesień 10, 2025 10:43
Każde życie, nawet najlichszego robaka jest cudem. ma sens.
Jest gwarantem zastanej równowagi.
Bez względu np.na wynik badań pewnego uczonego nad zachowaniem muchy pozbawianej odnóży.
O lajkopisarstwie nie wspomnę.
Bernadetta
wrzesień 10, 2025 10:07
Ten tekst mnie poruszył. Nie przez formę, bo ona jest raczej surowa, ale przez treść. Te „tabliczki rozgrzeszenia” są jak uderzenie – z jednej strony brzmią jak usprawiedliwienie, z drugiej jak gest współczucia. Nie wiem, czy bardziej przerażają, czy bardziej rozczulają, i chyba właśnie ta ambiwalencja sprawia, że zostają w głowie.
Dagny
wrzesień 10, 2025 09:16
Text swoim przesłaniem robi wrażenie mocne wrażenie,msz - jest niezbędny jak duchowa apteczka pierwszej pomocy.
Nie oceniajmy(!), pomagajmy dopóki można, edukujmy się rozpoznając w porę problemy osób z otoczenia ( istnieją gotowe listy pierwszych symptomów np.depresji ), bądźmy czuli na cudzy regres nastroju, unikanie spotkań towarzyskich, strategie radzenia sobie ze stresem… nie wierzmy programowym „ fighterom”, bo kryje się za tym często fasada,zwłaszcza u mężczyzn; kobieta - matka, często się już postrzega jako system”naczyń połączonych” z dziećmi, tutaj trudniej o akt desperacji, ale pamiętam sytuację sprzed lat, gdy w pewnej podtarnowskiej hucie, popełniła samobójstwo matka trójki maleństw, gdy odmówiono jej podwyżki marnej pensji… dramat.
Most, samobójstwo- nasuwają skojarzenie z P. Celanem, cudownym, nadwrażliwym poetą, który -choć spełniony w każdym aspekcie, jednak osuwał się w chorobę…( może pod wpływem wojennej traumy, gdy stracił rodziców by w wieku 20 lat pozostać samotnym).
Jako osoba głęboko wierząca nigdy nie potępiłabym samobójcy, szok skutkowałby zadawaniem pytań, czy wszystko uczyniono aby pomóc, uchronić przed tą drastyczną podróżą w samotność…
Czy Bóg potępia? Może jest tym, najbardziej wstrząśniętym, że mógł uzdrowić, a nikt go nie zapytał…
pozdr.
Majowa
wrzesień 09, 2025 23:47
Zaciekawiły i mnie te tabliczki rozgrzeszenia.
Pozdrawiam