Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Nie znoszę dzisiejszej poezji, ponieważ "dzisiejsza" poezja nie istnieje, wszystkie utwory pisane są jakby z odgórnie ustaloną relacją do dawno zmarłych artystów, jakby ich głównym celem było jedynie pokazanie: "Widzisz co by na to powiedział Mickiewicz? Obrzydliwe, nieprawda? A więc jakie to dzisiejsze!". Współczesna poezja definiuje się nie tym czym jest, ale tym czym nie jest, tym co odrzuca, grając grę pozorów o zrzucaniu z siebie ołowianych kajdanów decorum, gdzie tak na prawdę jest to jedynie przeżuwanie starych trików z początków zeszłego stulecia, tym bardziej ironiczne, im bardziej przeżuwacz taki chce pomiędzy mlaskami perorować o swojej nowatorskości. 

Czytelnikowi powinno się to od razu zdać nieautentyczne, a po czasie - zwyczajnie nudne. Nie ma w tej poezji prawdziwej istoty dzisiejszego życia, ponieważ cały czas oglądamy ją jedynie przez pryzmat osób trzecich - tych magicznych "klasyków", których okowy staramy się rozpierać, a więc dzisiejszą poezję czyta się jedynie jako fetyszystyczną pornografię, gdzie postacie mogą się pieprzyć, ale tylko ku zadowoleniu mężczyzny siedzącego na fotelu w rogu pokoju, a u nas tym Panem może być chociażby Mickiewicz. Z początku może to odbiorcę uwierać, można czuć, że stanowi się wbrew swojej woli część tej erotycznej zabawy, że także i rola odbiorcy jest w tej sytuacji nie tylko sztampowa, ale o zgrozo pożądana, i stanowi dla naszego niewidzialnego fetyszysty źródło zadowolenia. W takich momentach, można marzyć o ucieczce w inne czasy, w styl życia który nie byłby źródłem niczyjej satysfakcji, ale taki, który byłby po prostu "nasz". Kiedy zdajemy sobie sprawę, że nie ma w rzeczywistości ucieczki od zaplanowanego scenariusza, jedyne co pozostaje nas wypełniać, to nuda. Nuda. Nuda. Nuda. Kolejny wiersz. I kolejny. O niewziętym L4, o zakupach na obiad, o kolejce w przychodni albo o tym, że pani K. jest dzisiaj tak jakoś smutno.

Zawsze dostaniemy w tym momencie klasyczne (sic!) pytanie fanów danej poezji, tzn. "Czy to nie jest autentyczne? Czyż to nie jest istota sztuki?" Nie. To nie jest autentyczne. Jest tak autentyczne jak miłość w filmach dla dorosłych. Oczywiście, ruchy są całkowicie w porządku, może nawet bardziej przemyślane niż na co dzień, ale wszystko jest jedynie grane pod kamerę. I może coś nawet jest w tym porównaniu, może dzisiejsza poezja stanowi te same, fraktalne ruchy, w przód i w tył, i w przód, i w tył, wierzganie się w brudach codzienności, ale nie po to aby coś w nich znaleźć, lecz dlatego, że jakiemuś starszemu mężczyźnie ten brud na ciele się po prostu strasznie podoba.
Ilość odsłon: 630

Komentarze

grudzień 31, 2025 13:20

nie "po polsku" tylko "współcześnie". jeżeli mamy rzucać konkretami, za szkodliwe uważam nagminne zniechęcanie każdego młodego artysty do jakiejkolwiek innej formy poezji niż biała, "przyziemna", i pseudointelektualna. czy to na portalach literackich, czy chociażby w "Odrze". Coś o tym wiem, bo do Odry wysyłałem dla eksperymentu najgorszy chłam, absolutne ścieki napisane na kolanie, po to aby zostać pochwalonym przez Karola Maliszewskiego. (nie muszę chyba mówić jak potraktowana została moja faktyczna poezja)

grudzień 31, 2025 11:51

Mickiewicz też był dzieckiem swojego czasu i dawał odpowiedź na ten czas, w którym przyszło mu żyć, nie żył poza czasem.

grudzień 31, 2025 11:48

A ktoś się zastanawia jak pisać "po polsku"? Sam twierdzisz, że nie znasz się na poezji współczesnej, a wysuwasz zarzuty... w stosunku do kogo? Jakieś konkrety? Bo na razie to ogólniki rzucasz. Czas, w którym dane jest nam żyć, siłą rzeczy, do pewnego stopnia, nas tworzy.

grudzień 31, 2025 09:36

Nie studiowałem też kryminalistyki. Ale z ignorancją stwierdzam że nie przepadam za mordowaniem. Może nawet byłbym w stanie wskazać dlaczego. (a logika, jeżeli jest kulawa, pochodzi z komentarza poniżej) Po drugie, wydaje mi się, że to współcześni artyści powinni tworzyć sztukę współczesną, nie sztuka współczesna współczesnych artystów. O takim podejściu pisał Gombrowicz w Argentynie, że artyści chcieli zbudować od razu prawdziwą argentyńską sztukę, a prawda jest taka, że ona sama powstanie - wszystko co napiszą ci artyści będzie argentyńskie, nie trzeba się nad tym zastanawiać, jak by tu pisać po argentyńsku.

grudzień 31, 2025 01:02

Ponadto, moim zdaniem, zadaniem każdego człowieka, który chce tworzyć coś na serio, jest próba nawiązania jakiegoś kontaktu z czasami, w których tworzy, bo żyjesz w tym czasie, a nie w innym.

grudzień 31, 2025 01:00

"Przyznam się bez bicia - nie znam się na współczesnej poezji, nie jestem w niej "oczytany". "Mógłbym się skusić na ten sam trop myślowy - nie zgadzam się z tezami dzisiejszej poezji, więc pisze ona o czymś, o czym nie ma zielonego pojęcia."

- w jaki sposób możesz się nie zgadzać z czymś na czym, jak sam twierdzisz, się nie znasz, i twierdzić, że współczesna poezja pisze o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia, skoro, jak sam stwierdzasz, nie znasz się na niej? Nie klei się to co napisałeś, sorry. Mickiewicz w swoim czasie był jak najbardziej współczesnym poetą, współczesnym dla czasów, w których tworzył.

grudzień 30, 2025 21:22

Tytuł jest produktem swoich czasów, czasy mamy durne. Przyznam się bez bicia - nie znam się na współczesnej poezji, nie jestem w niej "oczytany", tak samo jak nie znam się na disco-polo, czy hokeju na lodzie, bo ich po ludzku nie lubię. Ale tego można by dojść po przeczytaniu tekstu. Mógłbym się skusić na ten sam trop myślowy - nie zgadzam się z tezami dzisiejszej poezji, więc pisze ona o czymś, o czym nie ma zielonego pojęcia. Użycie Mickiewicza jako faux pas? To już idealna reakcja sama w sobie.

grudzień 30, 2025 20:47

Autor wysilił się na felieton. Już sam tytuł próbuje być "nowatorski", a jest po prostu przaśny, by nie powiedzieć, durny. Nie zgodzę się z tezami autora - pisze o czymś, o czym nie ma zielonego pojęcia. Podpierając się Mickiewiczem, daje dowód mocnego nieoczytania we współczesnej poezji. Słabe to.

grudzień 30, 2025 19:13

Fajny tytuł.

grudzień 20, 2025 16:52

reasumując każdy klasyk czytał i czerpał przez sita wzorce począwszy od bibliotek Aleksandryjskich ...o zgrozo spaliły się powstały nowe i nowsze bardziej zbutwiałe uzupełnione przez dogmaty zagłady i kościół sekty wolno gówniarzy każdy kto pisał recenzje formaty i redagowanie pdf z adoby z krzemu były częścią procesu i my jesteśmy tez częścią mechanizmu który kiedyś niewątpliwie się zatrze ,,,i nic co nic co istnieje jako materia nie trwa wiecznie ....poezja a czym ona jest ..zżycie chorobą rodzajem stanu i ludźmi którzy są bardzo wrażliwi kochają bardziej niż by ich kochano ..pzdr