Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

to się zaczęło kiedy morze zaczęło przychodzić do ludzi 
tak jak ludzie przychodzili nad morze
stawało na trawniku i gapiło się w okna
a tym co się w nim kąpali 
lądowało pod prysznicem

rybakom wyjadło wszystko ze spiżarki
tym co w nie śmiecili i wylewali różne takie 
to nie chcecie wiedzieć raczej 

ale to tak jak mówiłem 
wtedy się zaczęło to
nieoczekiwane podtopienia które można by pomylić z miłością 
i wielu myliło 
stali oszołomieni i mokrzy

prawdziwe problemy zaczęły się zimą 
w mrozie każde przejście morza przez miasto 
zostawiało lodowy ślad 
a niektórzy zmoczeni zamarzli
rozpoczął się terror 
alerty i plany byli nawet tacy co do morza strzelali
to były kolejne ofiary 
morza co wychodziło w ląd 

pojawiły się falochrony i barykady
morze na to wyciagnęło broń 
rozpoczęły się bombardowania tym co zalegało dno
wraki beczki miny torpedy i zegarki
morze zwróciło wszystko co opadło w jego toń
 
wybrzeże stało się cmentarzyskiem 
nagrobkami - śmieci i złom 
i to bajka z metaforą 
choć bez happy endu 
chyba że jesteś morzem 
więc może bądź morzem
niech to będzie happy puenta

Ilość odsłon: 248

Komentarze

luty 02, 2026 20:44

Wiersz z pazurem i afirmująca puenta, która zostawia dobre echo.

luty 02, 2026 20:32

Bardzo fajne. Jest dowcipny pomysł.

styczeń 17, 2026 02:53

nie jestem morzem (niestety)
ale lubię je na tyle
że kibicuję jego happy puencie całym sercem

pozdrawiam

styczeń 17, 2026 00:43

Pomysłowy i ciekawy utwór
))

styczeń 16, 2026 20:01

bardzo pomysłowo tym bardziej ze podmiotem jest morze którego nikt nie chce)):- bez odczuć które wyrzuca na brzeg istnienia jak muszle ...dobrego