W.K.
nade mną gwiazdy
nade mną gwiazdy
a ja
tęsknię do ciała
jak noc do ciepłego oddechu dnia
moje dłonie pamiętają
aksamit twojej obecności
choć powietrze jest puste
i tylko skóra drży
od wspomnienia
wołam
bez słów
w milczeniu pulsuje krew
miękka
niecierpliwa
jakby chciała dotknąć twojego imienia
tęsknota jest cielesna
ma biodra
oddech
i boli najpiękniej wtedy
gdy wyobrażam sobie
że jeszcze wrócisz
i nauczysz moje ciało
na nowo
być twoim
Ilość odsłon: 274





Komentarze
Mister D.
styczeń 23, 2026 22:29
Już wiem co mi się podoba - zamysł, żeby to było tak między duchowością a cielesnością rozpięte.
Mister D.
styczeń 23, 2026 22:22
moje dłonie pamiętają
aksamit twojej obecności
- mi się nie podoba "aksamit obecności", może jakoś prościej? Ale zaraz potem jest to "puste powietrze" i jakoś to działa.
No nie wiem, coś jest, moje odczucia są tak/nie.
Mister D.
styczeń 23, 2026 22:18
Coś w tym jest, są jakieś momenty, są też miejsca które niezbyt, no i zapis, ja bym nie pisał tak w słupku. Ale... jest coś w tym tekście. Ja bym nie skreślił kobiety, gdyby napisała mi taki tekst i wysłała.
Mithril
styczeń 23, 2026 07:37
https://sbc.org.pl/Content/378286/grafomania.pdf
https://polter.pl/Tytul-zobowiazuje-8211-czyli-kilka-wskazowek-dla-mlodych-poetow-b6575
Basia
styczeń 22, 2026 07:29
Ja też myślę, że możesz lepiej:)
x l a x
styczeń 22, 2026 06:58
Kawanaławizm. Liścik miłosny do delikwenta, a wiersza brak. Enteryzm.