Mister D.
BŁOGOSŁAWIONY KLUB GOLFOWY
Teraz to ja rozumiem - pada z ust zbawionych.
Pole golfowe ciągnie się tutaj bezkreśnie,
jak miłosierdzie boże - trawnik przystrzyżony,
można piłkę posyłać bez końca, przed siebie.
Pomniejsi aniołowie standardów pilnują -
ani jedno źdźbło trawy tu się nie wywyższa,
skrzydlate cherubinki drinki proponują,
czuwa nad wszystkim Wielkie Oko - siła wyższa.
Pilnuje by nikt z piekła nie wyszedł na górę,
tutaj czas nie istnieje, nie będzie amnestii,
to by było zbyt w oczy kłujące, niesłuszne,
niepotrzebne są w Klubie Golfowym zamieszki.
Jeszcze by ktoś pomyślał - na co mi to było,
wszystkie dobre uczynki, umartwienia, modły,
kiedy z kijem do golfa, pozbawiony zgryzot,
Józef Stalin przechadza się krokiem swobodnym?
Czasami tylko anioł pomniejszy dyskretnie
razem z diabłem pomniejszym zapalą w kanciapie,
i na to Wielkie Oko przymyka powiekę,
nawet jeżeli czasem rzucą grubszym żartem.
Starszy Anioł Instruktor dla początkujących,
demonstruje technikę, jak stopy ustawiać,
lekki rozkrok, skupienie, w celu wzrok utkwiony -
nie szkodzi, tu jak wszystko, wprawa przyjdzie sama.
Świeżo błogosławiona nieśmiała golfistka,
z rumieńcem na policzkach, na anioła zerka,
bo nie wie czy wypada prosto z tęczy spytać,
czy on tam rzeczywiście nic pod spodem nie ma?
Starszy Anioł Instruktor - brawa dla tej pani,
tak trzymać, proszę szybko piłeczkę dać nową,
(młodszy anioł podaje)takie są zasady,
że kiedy piłka wpadnie do dołka, to po to,
żeby spadać na głowy potępieńców z piekła,
aby im przypominać co ich ominęło,
tutaj czas jest iluzją, nie ma przedawnienia,
więc niech motywacyjną to będzie marchewką,
żeby celniej uderzać. Poproszę kij nowy
(młodszy anioł podaje)stary jest wygięty,
proszę ucho do trawy na chwilę przyłożyć,
proszę tylko posłuchać, jak wzmożone jęki,
znaczy piłka trafiła bezbłędnie do celu,
celny strzał - Adolf Hitler dławi się piłeczką.
A w przerwie zapraszamy do wspólnego kręgu,
będziemy śpiewać psalmy, sławiące bezbłędną
i nienegocjowalną sprawiedliwość pańską,
ponadto polecamy pokazy cyrkowe,
wprost nie do uwierzenia, z jakim wdziękiem, gracją,
skaczą nasze wielbłądy, prosto przez płonące
ucho igielne. - Słucham? O co pani pyta?
Czy można nie grać w golfa? - Gloria! Gloria! Gloria!
Rozśpiewują się chóry, wiatr wzniecają skrzydła,
lawina trąb ze złota niebiosami wstrząsa,
Starszy Anioł Instruktor patrzy na golfistkę -
Ilość odsłon: 839





Komentarze
Mister D.
luty 09, 2026 09:58
I skąd wiesz, że nie porozmawiałem? Porozmawiałem, a jakże, tylko on nie mógł zrozumieć dlaczego nie podoba mi się jego wizja zbawienia i dlaczego źle się czuję, kiedy chcąc mówić o miłości, na początek odwołał się do mojego poczucia krzywdy i instynktu zemsty. Więc spojrzałem na tego człowieka o twarzy ni -to jaszczurki-ni-to-owieczki, i wtedy zrozumiał, i drżąc wycofał się.
Mister D.
luty 09, 2026 09:56
A niech Cię odrzuca. Nie będę się tym kierował. Tekstem się kieruję, z tekstu wyniknęło, że golfistka pomyślała, żeby nie grać, to chyba dobrze?
Basia
luty 09, 2026 09:22
Bo, rozumiesz, jeśli sama idea jest skrzywiona to po co ja rozwijasz i dobudowujesz? Zamiast napisać coś lepszego?
Basia
luty 09, 2026 08:21
Przykry jest i tyle. Nie wiem do czego zmierza, mimo że to odpowiedź na konkretne zapatrywania konkretnego człowieka, może lepiej byłoby z nim porozmawiać twarzą w twarz, zamiast tak kluczyć.. za daleko się posuwasz w tych teoriach. Jak dla mnie.
Basia
luty 09, 2026 08:06
Odrzuca mnie ten tekst
Mister D.
luty 08, 2026 20:42
https://www.youtube.com/watch?v=jWdaqJTH1tU
Mister D.
luty 08, 2026 19:43
Było trochę przydługo... jest jeszcze dłużej, bo dodałem dwie zwrotki i zmieniłem zakończenie.
Mister D.
luty 08, 2026 16:39
Dzięki Tetu :)
Mister D.
luty 08, 2026 16:39
Basia, to tekst o ludziach, o człowieku, nie o Bogu. Tekst mówiący czym prawdopodobnie Bóg nie jest.
tetu
luty 08, 2026 16:15
Mocny, niezły tekst. Satyra pełną gębą. Jak dla mnie trochę przydługi, ale przebrnęłam, bo zaciekawił i zrobił wrażenie. Oprócz cynizmu, jest trochę napiętych strun. Do anioła z piątej strofy puszczam oko;), natomiast Hitler budzi strach. Ale co tu dużo gadać, nie od dzisiaj wiemy, że ludzie w dążeniu do celu potrafią być okrutni. Niebo-piekło, piekło-niebo. To co dla jednego jest rajem, dla drugiego może być czymś zupełnie innym. Poczytało się. Pozdrówka.
PS
Podoba mi się koncepcja nieba, jako klubu golfowego:)