Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

szerzy się życie odblask nadziei
pracujemy w końcu od soboty do niedzieli
codzienne obowiązki musimy znieść
wszystko to po to, abyśmy mieli co zjeść

ciągłe problemy i wieczne rozterki
na pocieszenie zjadamy sobie gumisie albo cukierki
gdy to jest mało kupujemy zachcianki
pyszne pączusie, kremówki, albo eklerki
i w kawusie dzbanki

i tak chodzimy od pracy do domu
odpoczywamy, czasem pijemy po kryjomu
bo to jest życie przecież jedno
nie szkodzimy nigdy nikomu, działamy w sedno

gdy jest impreza chodzimy na czworakach
zawsze to z nami jest wielka draka
za to przy stole częstujemy wino
a w weekend zapraszamy na świetne kino

gdy nie ma pieniędzy bo ich brakuje
to moją żonę jakby coś kłuje
biorę się za nią to oczywiste
to w łóżku przecież igraszki jedynie czyste

na koniec dnia idziemy spać
nabrać znów sił, nie możemy się jutro niczego bać
gdy żona zechce się przytulić do mnie
a ja ją pogłaszczę jakby przytomnie

i na koniec muszę jutro wstać
bo dużo pieniędzy nowych trzeba brać
Ilość odsłon: 218

Komentarze

luty 07, 2026 00:08

szerzy się życie odblask nadziei
pracujemy w końcu od soboty do niedzieli
za to przy stole częstujemy wino
a w weekend zapraszamy na świetne kino


- serio, zostaw z tego te cztery wersy. Będzie forma, treść, przekaz i głębia co najmniej po łokieć.

luty 06, 2026 23:55

pracujemy w końcu od soboty do niedzieli???

- to się narobiliście.

Ty nie myślisz, kiedy piszesz. To urąga wszystkiemu.

luty 06, 2026 23:51

za to przy stole częstujemy wino
a w weekend zapraszamy na świetne kino

- a wino co na to?


Wiesz, że w rymowaniu nie chodzi o to, żeby naginać formy gramatyczne? Poprawnie powinno być: częstujemy winem (CZYM?, a nie CO?) i do tego powinieneś znaleźć rym. Żenada człowieku, i nie ma co zbierać.