Dziwna
by uwolnić serce na spokój
czasem tobie wybaczam
te wirujące płatki śniegu
jakby w szklanej kuli
to czekanie aż się uspokoją
czasem tobie wybaczam
tę całą paletę
szczęścia i cierpienia
śmiechu i łez
ograniczających czasoprzestrzeń
tę wklęsłość śladów
miłości i bólu
tak bardzo do siebie podobnych
drżeń głęboko pod skórą
czasem tobie wybaczam
Ilość odsłon: 221





Komentarze
Dziwna
luty 13, 2026 12:52
dzięki,dzięki
dla mnie też ten wiersz jest zbyt oczywisty
a niekoniecznie tak lubię
nawet napisałam drugą wersję ale też nie byłam z niej zadowolona
więc została ta pierwotna
Mister D.
luty 13, 2026 12:06
szczęścia i cierpienia
śmiechu i łez
ograniczających czasoprzestrzeń
tę wklęsłość śladów
miłości i bólu
- ten fragment najmniej mi się podoba... Wklęsłe ślady są ciekawe, ale ja bym jeszcze w tym podrążył . Tak fajnie określasz burzę niepokoju, poprzez obraz wirujących płatków śniegu w szklanej kuli, tak niedosłownie i subtelnie, a potem tak dosłownie dodajesz dramatyzmu - śmiech, łzy, szczęście, cierpienie... itp. Paleta jest fajnym skojarzeniem. Ślady na śniegu też. Tak moim zdaniem.
Mister D.
luty 13, 2026 11:59
Tak, w tym właśnie widzę sens wybaczenia - uwolnienie ducha, który się otwiera na bezmiar. Trafnie to określone. Co do wiersza, podoba mi się jego prostota, ale może gdzieniegdzie bym mniej dopowiadał? Ale to ja, i niekoniecznie mam rację. Pozdr.