Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

(I)

A może to odwróćmy - zerwij ten plasterek
iluzji, że świat, który widzisz, jest prawdziwy,
choć solidny się zdaje, jak pręga wzdłuż nerek,
którą ci pozostawił anioł stróż błękitny,

by dać ci do myślenia o dobru, złu, prawdzie,
(anioł brzydzi się kłamstwem)Kiedy ziemię stracisz,
anioła stróża chwycisz za (przepraszam) pałkę,
czy stopą wolisz liczyć na grunt kartezjański?

Zostawmy obsceniczne, grube metafory.
Czas by różę odkurzyć w ogrodzie czerwoną
jak kropla krwi na palcu - róża, krople rosy
błyszczą w porannym słońcu, jej kolce nie bolą

dopóki ich nie dotkniesz... odrzuca cię róża.
Ponadto róża kolor odrzuca czerwony,
choć chcesz jej ofiarować, w oczy ci nim rzuca,
a im bardziej, tym bardziej twój mózg rozpalony

i jak róża zakwita - weź różo na własność
tę barwę koralika na palcu zranionym,
czy ta barwa przyprawia ciebie o niestrawność,
dlaczego ci niestrawny jest kolor czerwony?

- plasterek sobie przyklej - odpowiada róża.


(II)


Duch przemawia przez wizje, sny, obrazy, znaki,
najczęściej bez lektora i napisów nie ma.
Siedzę pośród zielonych bujnych roślin, jakbym
siedział tutaj od zawsze, najmniejszego śmiecia

nikt tutaj nie porzucił, zieleń czysta, pierwsza.
W dole jakby zatoka okolona piaskiem,
świeci niemal jak pierwszy śnieg, śladu człowieka,
wszystko razem objęte egzotycznym lasem.

Woda spokojna tafla, jedną łzą nie tknięta,
żeby w kręgach ją zbudzić, nad nią nocne niebo -
hiperrealna wizja sceny, która czeka
na dalszy bieg wydarzeń. Uśmiechnięte dziecko

spokojnym krokiem zbliża się do mnie bez słowa,
stąpając przez rośliny - dziewczynka, chodź ze mną
bez słowa do mnie rękę wyciąga, chodź, popatrz,
prowadzi mnie za rękę, pokazuje niebo,

dopiero teraz widzę - nade mną planety,
na wyciągnięcie ręki, jak owoce nisko,
zatoka sztuczkę z lustrem robi, w jej nietkniętym
przez jedną łzę spokoju odbija się wszystko.


*

Lecz kim jesteś dziewczynko? Moją duszą, Bogiem,
moim aniołem stróżem, jedynym, prawdziwym,
nienarodzoną córką, z obcych planet gościem,
może ja jestem gościem u ciebie w tej chwili?

Siostrą, której nie miałem, przedwieczną mądrością, 
a jednak wiecznie młodą, świeżą jak ta zieleń,

olśnieniem?

- Jestem tajemnicą Yage.

Ilość odsłon: 266

Komentarze

luty 14, 2026 12:30

Basia, jest internet, wpisz sobie hasło Yage.

luty 14, 2026 12:23

Marku, taki stary wyjadacz jak Ty powinien wiedzieć, że ten akurat anioł to metafora policjanta. Takie moje wspomnienie, jak z kumplem jechałem na daleki koncert i w nocy czekaliśmy na pociąg na dworcu. Policjanci chcieli nas spisać, a ja pomyślałem - no ładnie, podam dane, ktoś coś rozwali na tym dworcu, to do mnie przyjadą, więc próbowałem ich oszukać, ale się skapnęli, nie wyszło mi to. Chcieli mnie wziąć na dołek, ale powiedziałem - panowie, powiem już prawdę. Ulitowali się nade mną, ale poprosili na stronę i takimi słowami jeden się odezwał, ten który stał przede mną - "Jak się ciebie policjant o coś pyta, to masz mówić prawdę", w tym momencie ten, który stał za mną, zaczął mnie okładać pałką po nerkach jak pies spuszczony ze smyczy, aż zadyszki dostał, dopiero ten drugi, ze spokojem do niego powiedział - "niżej go bij, bo mu nerki poodbijasz", i wtedy tamten się ulitował i po nogach zaczął mnie bić. Tak, jako 17 letni nastolatek, zostałem pouczony o wartości prawdy. Stąd wiem.

luty 14, 2026 08:28

"anioł brzydzi się kłamstwem" - a skąd to wiadomo. Zmyślasz, Paweł ;-)

luty 14, 2026 06:51

Yage, to mnie zastanawia, bo jest już niezrozumiałe znaczenie tej postaci. Jest jakby wyjęta z kontekstu i pozostawiona bez wspomnienia kim jest. To nadaje tekstowi taki poziom absurdu który jest już dla mnie niestrawny. Resztę czytam jak senną wizję i to pięknie opisaną. Tylko ten Yage ..

luty 13, 2026 09:48

Ano. To jest mistrz, jak dotąd nie wydał ani jednej złej płyty. Też ciekawy człowiek, jest głęboko religijny, chrześcijanin, od dziecka związany z kościołem, podróżował z dziadkiem, który był wędrownym kaznodzieją kościoła nazaretańskiego, ale wystąpił z niego, czym rozczarował dziadka. Jednak wiara jest wciąż dla niego ważna, odwołuje się do niej w tekstach, i determinuje wszystko co robi. Jednocześnie sprzeciwia się wszelkim zorganizowanym formom religii, jakoś tak indywidualnie do tego podchodzi, w muzyce nawiązuje do wielu rzeczy, między innymi do muzyki i estetyki Indian Ameryki Płn. W zasadzie jest trochę takim kosmitą w tym wszystkim, ma jakieś grono odbiorców, ale jest też odrzucany przez świecki świat muzyczny (bo chrześcijanin) jak również przez chrześcijański świat muzyczny (bo chrześcijanin po swojemu). Dla mnie to po prostu bardzo poruszające, uniwersalne, to wyraz duchowości, bardzo indywidualnie przeżytej, jest w tym dużo mistycyzmu i szamanizmu. Wstąpiłem na ścieżkę kolekcjonowania jego płyt, do czego zachęcam, aczkolwiek nie jest łatwo na nie trafić, można przez internet, albo w antykwariatach się czasem zdarzają, jak ma się szczęście i się szuka.

luty 13, 2026 09:33

Mister D. - Przesłuchałam i muszę przyznać, że całkiem ciekawe.

luty 13, 2026 09:32

No ale to jakiś konkretny argument musisz podać, bo trochę tak sobie a muzom rzuciłaś.

luty 13, 2026 07:54

'Jestem tajemnicą, Yage'? Czy: jestem "tajemnicą Yage" byłoby nawet logicznie gdyby nie zakończenie

luty 12, 2026 22:46

Dobrze. Dziękuję. W podróży może być pomocny szaman David Eugene Edwards, oto jego dwa utwory, oba pomagają wkroczyć w inny wymiar:

https://www.youtube.com/watch?v=sy4qc7l0680&list=RDPECt6pDCF1M&index=25

https://www.youtube.com/watch?v=PiTd_cxv1Bk

luty 12, 2026 21:54

Ten wiersz jest jak jazda bez trzymanki przez sny i kolory - niby bezpiecznie, a w głowie zostaje gorąco od zagadek. Poczytam jeszcze raz. Ale to może boleć, gdy się zerwie... plasterek.