prometeusz
obłąkany czas
na ławce cmentarnego parku
siedział młody człowiek
w jednej ręce papieros
w drugiej mocne piwo
zapatrzony w drobne kamyki wyłożone na alejce
sam się zahipnotyzował
zaczął na głos rozmawiać z sobą
podatny na sugestie
w dużym skupieniu otworzył nóż do konserw
rozluźnione mięśnie oraz bezruch
przeniosły jego stan mózgu z fal beta
na częstotliwość alfa
przybłąkana euforia
nakazała podciąć żyły
poczuł ciepło i nagłe zimno
kamienie z alejki uniosły się na wysokość głowy
i z łoskotem upadły
przeszył go zimny wiatr
był świadomy wszystkiego czego dokonał
w całym swoim życiu
teraz ma zaburzone poczucie osobowości
zaraz się wybudzi i przejdzie
obok ławeczki zakrwawionego czasu
Ilość odsłon: 209





Komentarze
Leszek.J
marzec 27, 2026 15:55
Samookaleczenie, jako dramat psychologiczny się tu rozegrał
Flmng
marzec 01, 2026 23:01
Jako proza, ale jako wiersz do przemyślenia.
Sąsiadka Mościckiego
marzec 01, 2026 20:20
Zainteresował aczkolwiek zbyt medycznie. Ale historia z ławeczką ciekawa