Majowa
Roztopy
Zbliża się boże narodzenie - wiosna
A bóg
jest w każdym żuczku
Albo pająku
który pojawił się na ścianie w kuchni
Dałam mu na imię Albert
W sumie to ma kształt motyla
Oczekuję słońca
nabrzmiałego pejzażu
Ja
szesnaście dni
i ty
Potem wybucha zieleń
Zaplanowałam dla nas podróż
Majową
Niektóre bilety
chyba się przeterminowały
Ilość odsłon: 471





Komentarze
Mister D.
marzec 03, 2026 17:40
Ale niektóre wciąż nie. Ładny wiersz.