Mister D.
WIELKI NIE-OBECNY I TAJEMNICA SZNUROWADŁA
Niezrealizowane awizo pocztowe
idąc zrealizować, zobaczyłem pętlę
leżącą na chodniku, choć bardziej stosownie
o wiele precyzyjniej, byłoby powiedzieć,
że znalazłem wisielczą i niespodziewaną,
z czarnego sznurowadła maleńką pętelkę,
modelowy węzełek, zaciska się gładko,
pomyślałem - jak małym trzeba być człowiekiem
by się na niej powiesić, na maleńkim drzewie,
sznurowadłem rozwiązać maleńkie problemy -
nie dla mnie, pomyślałem o maleńkim piekle
maleńkiego człowieka, jego plecach zgiętych
gdy dźwiga przez kałużę maleńki fortepian,
na którym ktoś wygrywa ironiczny dystans
do maleńkiej postaci, której rola niema
w slapstickowej komedii, żeby się potykać
o maleńkie sznurówki, wziąłem ją do siebie,
włożyłem do kieszeni, komu w drogę temu
sznurówka wokół szyi i balonik z helem.
Myślałem, przyglądając się szaremu niebu,
o wielkim nie-obecnym, na głowy maleńkich
zrzucającym z kosmosu białe fortepiany.
Ze schowanym w kieszeni węzełkiem wisielczym
jak drut zwinięty w krtani, szedłem by wyjaśnić
tajemnicze awizo, wielki nie-obecny
cień krążył nad chmurami i patrzył -
Ilość odsłon: 240





Komentarze
Mister D.
marzec 05, 2026 15:31
Poprawione, skrócone, wciąż jeszcze do końca nierozstrzygnięte, ale można przeczytać.
Mister D.
marzec 04, 2026 12:21
Rozwinięty temat sznurowadła i link do poprzedniej wersji:
https://poemax.pl/publikacja/17107-wisielczy-humor-sznurowadla#eb23baead8d079502e039622f97f8d0e