Sąsiadka Mościckiego
Samotność
trzeba posprzątać
mówiłam do siostry
wujek Zbyszek
przyjedzie z Kanady
myłam nieszczęsną
podłogę kilka razy myłam
w mojej głowie
mnóstwo myśli
tylko brak śladów
wujka Zbyszka
cioci Ali
i czysta podłoga
duża jak Kanada
mówiłam do siostry
wujek Zbyszek
przyjedzie z Kanady
myłam nieszczęsną
podłogę kilka razy myłam
w mojej głowie
mnóstwo myśli
tylko brak śladów
wujka Zbyszka
cioci Ali
i czysta podłoga
duża jak Kanada
Ilość odsłon: 417





Komentarze
Sąsiadka Mościckiego
marzec 27, 2026 18:33
Tetu dziękuję bardzo. Nie wiem czy świetnie:) No przynajmniej nie robiłam tu duzego sprzątania, jesli chodzi o pracę warsztatową. A ostatnio raczkuję w prozie. No w tej dziedzinie duzo pracy mnie czeka. Ostatnio jedna stronę poprawiałam okolo 30 razy. Tak. Tak. :) Masakra.
tetu
marzec 27, 2026 08:26
Bardzo mi się podoba. Brak śladów w Twoim wierszu to nie tylko obraz czystej podlogi wielkiej jak Kanada. To wielka, emocjonalna pustka. Świetnie to oddałaś.
Sąsiadka Mościckiego
marzec 26, 2026 16:01
Pięknie dziękuję, Leno :)
Lena Pelowska
marzec 26, 2026 14:16
Super, krótko, jakoś tak "akuratnie". Niczego bym nie zmieniała. Pozdrawiam serdecznie
Sąsiadka Mościckiego
marzec 26, 2026 07:01
Cześć Leszku , Marku dziękuję bardzo za slowa.
x l a x
marzec 24, 2026 21:47
Niezłe, tylko za bardzo wersy pocięte (żeby było więcej?).
Leszek.J
marzec 24, 2026 19:46
Dość smutny wiersz, a samotność jest jak choroba.
Sąsiadka Mościckiego
marzec 24, 2026 17:01
Paweł, bardzo bardzo dziękuję.
Mister D.
marzec 24, 2026 09:54
Mi też się podoba, metafora podłogi jak Kanada super.
Sąsiadka Mościckiego
marzec 24, 2026 08:46
Bardzo bardzo Ci Basiu dziękuję za słowa, ślad pod tekstem.
Pozdrawiam
A