Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

KOSTKA

ostatni raz widziałam go
gdy był małym chłopcem
interesował się
dinozaurami

wczoraj mnie rozczulił bardzo
usłyszałam:
pamiętam 
kupiłaś mi kostkę rubika
Ilość odsłon: 316

Komentarze

lipiec 13, 2026 21:37

Jeszcze raz przemyślę. Dziękuję Wam bardzo.

lipiec 12, 2026 18:13

Ja czytając pomyślałem że facet mówi do matki chrzestnej: "pamiętam kupiłaś mi kostkę rubika"

lipiec 12, 2026 06:19

Także masz tu jeszcze robotę ;) czekam cierpliwie

lipiec 12, 2026 06:18

Tak, zamiast słów : "rozczulił bardzo" możnaby nakreślić to bardziej obrazowo i rozwinąć od słów (albo przed nimi)
...
wczoraj usłyszałam:
pamiętam
kupiłaś mi kostkę rubika

... dalej historia, albo metafory które wybierzesz

lipiec 11, 2026 14:45

"Mam napisać: wnuk siostry mojego ojca?
Czy ten szczegół az tak potrzebny?"

Sąsiadko, jasne, że nie. Chciałam Ci tylko uzmysłowić, że jeśli nie ma się na czym oprzeć — bo samo wspomnienie i zwrócenie uwagi na element kostki to trochę za mało (przynajmniej dla mnie) — wtedy człowiek błądzi, doszukując się na siłę czegoś innego, tak jak w tym przypadku — koligacji. Pisałam o tym w komentarzu poniżej i wydawało mi się to jasne. Kostka Rubika jest fajnym, nośnym elementem i rozumiem Twój zamysł oraz myśl, którą chciałaś przekazać i na swój sposób przekazałaś, ale mi zabrakło obrazu. Napisałaś o rozczuleniu zwyczajnie, potocznie, zamiast je wywołać metaforą. To, co napisałaś w komentarzu o Calvinie Kleinie, zegarku i budowaniu wielkich rzeczy na małych gestach, jest piękne! Problem w tym, że w samym wierszu tego w ogóle nie ma. Zobacz, jak pięknie opisałaś "tęsknotę", myjąc kilka razy podłogę w wierszu "Samotność", i tylko o to mi chodzi. Pomysł i Twoja refleksja — idea, jaka się zrodziła, by stworzyć wiersz o takiej tematyce, jest bardzo dobra, wystarczy ją pokazać, nie nazywać ;) Sama się nieraz łapię, że gadam zbyt potocznie, albo zbyt hermetycznie, ale pracuję nad tym, czego życzę wszystkim piszącym. Pozdrawiam raz jeszcze.

lipiec 11, 2026 09:20

Bardxo Wam dziękuje. Chciałam uzmyslowic tym pisaniem ze nale rzeczy tu kostka to nadzwyczajne rzeczy. Nie zegarek modny i drogi, nue samochód ani droga biżuteria. Nie kurtka Calvina Cleina ale ten chlopczyk kostkę zapamiętał:)
Na małych rzeczach można naprawdę zbudowac wiele.:)

lipiec 11, 2026 09:16

Dziękuję za komentarze.
Chyba za dużo jak sugerujecie niedopowiedzeń ma ten tekst:) Nie chciałam przegadać.
Mam napisac: wnuk siostry mojego ojca?
Czy ten szczegół az tak potrzebny? Gdybym tak zaczęla to z pewnością coś o rodzinie napomknąc ale wtedy to juz chyba proza wyszla :)
Dla niego byłam ciotką. On miał babcię, która była moja ciocią, a jej corka dla mnie była siostrą cioteczną.

Jego babka i moj tata rodzenstwo

lipiec 11, 2026 02:21

Mi też brakuje tutaj czegoś. Jest trochę jakbyś wycięła najważniejsza część i zostawiła czytelnika w krainie domysłów.. ;)

lipiec 11, 2026 02:21

Mi też brakuje tutaj czegoś. Jest trochę jakbyś wycięła najważniejsza część i zostawiła czytelnika w krainie domysłów.. ;)

lipiec 10, 2026 21:42

Sąsiadko, a mi tutaj ewidentnie brakuje jakiegoś wypełnienia — środka, iskry, iskierki, coby mi się to ładnie spięło, ułożyło w głowie.

Pierwsza strofa należy do kobiety. Kogo? Może babci albo sąsiadki? Bo chyba nie matki, skoro ostatni raz widziała go, gdy był małym chłopcem? Chociaż kto wie, może to wyrodna matka albo powody były jeszcze inksze. Nieważne, nie oceniam, głośno myślę. Druga strofa należy do chłopaka, mężczyzny. Jaki odstęp czasu upłynął?

Kostka jest tutaj tylko elementem z przeszłości wywołującym wspomnienia, tylko wspomnienia, trochę za płytko. Wiem, że ta miniatura nie miała być opowieścią, miało być krótko i wycelowane w konkretną myśl, ale zabrakło mi emocjonalności oraz obrazu. I pewnie dlatego, zamiast skupić się na emocjach, na tym, co miało tutaj wybrzmieć, błądzę i zagłębiam się w koligacje bohaterów.

W piątym wersie poprawiłabym szyk. Pozdrawiam serdecznie!


PS

Pamiętam Twój wiersz "Samotność" obrazowy, bogaty, pojemny...
Bardzo mi się podobał, bo nie nazwałaś samotności wprost, Ty ją wywołałaś za pomocą obrazu. I to było to;)