Sąsiadka Mościckiego
Kiedyś - kobieta fatalna
Kobieta fatalna - wersja trzecia
dawno temu poznałam człowieka
znaleźliśmy się na wąskiej kładce
wokół szum rzeki
on był koneserem
stał na stercie banknotów
ja miałam większy bagaż doświadczeń
nie potrafił dobrze pływać
przytłoczony moim ciężarem
szybko wpadł do wody
pieniądze niczym pióra
rozproszyły się w powietrzu
ten mężczyzna kochał ptaki
marzył by zostać Ptaśkiem
a tak naprawdę skończył
w moim bagażu powiększonym
o los Narcyza
Ilość odsłon: 164





Komentarze
Sąsiadka Mościckiego
sierpień 04, 2026 20:47
Basiu :) dziękuję serdecznie.
Leszku, w sumie to dużej róznicy może nie ma...
Dziękuję Wam bardzo:)
Leszek.J
sierpień 04, 2026 18:46
Jakoś druga wersja bardziej mi odpowiada
Basia
sierpień 04, 2026 13:26
Femme fatale? To tylko film zdaje się, nie rzeczywistość ;)
Sąsiadka Mościckiego
sierpień 04, 2026 08:06
Harald. Dziękuję za komentarz.
Sąsiadka Mościckiego
sierpień 04, 2026 08:06
Kobieta fatalna - wersja druga
dawno temu poznałam człowieka
znaleźliśmy się na wąskiej kładce
wokół szum rzeki
on stał na piramidzie z pieniędzy
ja miałam większy bagaż doświadczeń
nie potrafił dobrze pływać
porażony moim ciężarem
szybko wpadł do wody
pieniądze niczym pióra
rozproszyły się w powietrzu
ten mężczyzna kochał ptaki
marzył by zostać Ptaśkiem
a tak naprawdę skończył
w moim bagażu powiększonym
o los Narcyza
harald.poems
sierpień 04, 2026 05:03
Niezwykle gęsty i specyficzny utwór. Ogrom rekwizytów i skoków myślowych sprawia na początku wrażenie chaotycznego absurdu, ale nie chcę go tak łatwo skreślać. Może po prostu muszę złapać odpowiedni klucz do tej narracji. Wrócę do niego za jakiś czas z świeższą głową!