Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


TACY SAMI

zdradzałam zdradziłam wielu
poduszka nie przypomina poduszki
każdej nocy czuję jego ramiona 

myślę o konfesjonale 
tylko w czym on pomoże
nie jestem Joanną Dark
by spowiadać się codziennie

zbieram od niego wszystkie listy
długo czytam potem przeżywam myślę
w głowie wiosna kłóci się z jesienią

dobrze wiemy powoli odchodzimy
widzę go niemal w każdym mężczyźnie
zdradziłam zdradzałam zapłaciłam
on jedyny nigdy nie nazwał mnie dziwką


TACY SAMI - poprawka

zdradzałam zdradziłam wielu
poduszka nie przypomina poduszki
każdej nocy czuję jego ramiona 

myślę o konfesjonale 
tylko w czym on pomoże
nie jestem Joanną Dark
by spowiadać się codziennie

zbieram wszystkie listy
wysyłał też do innych
próbowaliśmy się odnaleźć 
może stąd te przebrzmiałe trofea

w głowie wiosna kłóci się z jesienią
dobrze wiemy powoli odchodzimy
widzę go niemal w każdym mężczyźnie
zdradziłam zdradzałam zapłaciłam
on jedyny nigdy nie nazwał mnie dziwką

Ilość odsłon: 135

Komentarze

sierpień 05, 2026 17:58

Mi bardziej pasuje pierwsza wersja i jeszcze to:
https://www.youtube.com/watch?v=pyewz3w3pnA&list=RDpyewz3w3pnA&start_radio=1

sierpień 05, 2026 08:39

Tetu, Harald dziękuję ślicznie za komentarze.
Wkleiłam poprawkę pod pierwszą wersją. Choc tekst nie jest uniwersalny to myśle że dodanie większej ilosci rekwizytów mu nie zaszkodził. Chodzi by byla historia bardziej intymna, poszerzona.

sierpień 05, 2026 05:44

Ten wiersz budzi mocne emocje — i to bardzo dobrze — ale pozostawił we mnie niezbyt przyjemny niepokój. Ciekawie wybrzmiewa tu walka wyznania zdrady z jakąś dziwną miłością i lojalnością do tego jednego mężczyzny... ale nie będziemy wchodzić głębiej w psychikę podmiotu lirycznego.
​Ostatni wers uderza bezwzględną szczerością, jednak żeby ta puenta miała maksymalną siłę rażenia, pierwsza część potrzebuje większej dyscypliny: twardszego języka, odrzucenia zgranych metafor (jak „wiosna kłóci się z jesienią”) i ostrzejszej wersyfikacji. Bardzo gęsty emocjonalnie tekst, który zyska na warsztatowym odchudzeniu.

Przydałby się drugi akt :p albo chociaż słowo drugiej perspektywy... tak dla mojego spokoju :-)

Ps. Zestawiłaś dla mnie najdotkliwsze pojęcia - zdrada i wiosna :o u mnie jesień zawsze wygrywa z wiosną...

sierpień 04, 2026 21:34

Wycięłabym z tego wiersza trochę słów. Niepotrzebnie zapychają ten mocny, emocjonalny tekst. Na przykład w trzeciej cząstce słowa „potem, przeżywam, myślę” są zupełnie zbędne. W drugiej i czwartej strofie też są miejsca do przemyślenia.
Ogólnie jestem na tak. Pozdrawiam.