Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



baśniami przekwitło ciepłe i puchate

jeszcze warkocze splata zapach dziecka

wy_rachowanie opanowała szybciej

niż wzruszenie bliskością


blisko to market

bliskość to koszula


każdym tygodniem księguje

za tatą przeciw mamie

lub odwrotnie dzieli coś

co zna tylko z ich deklaracji


mazury z tatą

przebił egipt mamy


a wystarczy rozebrać z wątpliwości

obecnością wyłączyć zimny kalkulator


kiedy otwierasz usta

zamienia się w słuch

i żadne słowo nie spadnie na ziemię

Ilość odsłon: 159

Komentarze

październik 10, 2026 20:21

Bardzo wszystkim dziękuję za obcowanie z moim słowem. Pozdrawiam :)


październik 09, 2026 21:23

Hej , mam podobne spostrzeżenia do sąsiadki, ogólnie ładny wiesz , wymaga oszlifowania może też skrócenia, ale w tej formie też jest ok.

październik 01, 2026 19:29

Czasami zdarzają się takie dzieci wyrachowane od małego.
Później wyrastają z nich wyrachowani ludzie którym brakuje uczuć.
Tak to odczytałem a może jest inaczej?

wrzesień 27, 2026 20:27

Jest ciekawie ale nie do konca oryginalnie. Rodzic kontra rodzic i dziecko "towar przetargowy".
Mama przebija Egiptem to jest powszechnie znane, gazetowe wręcz.
Ostatnia strofa najbardziej mi się podoba :)
Ale pomieszanue czasow bo otwierasz usta zamienia sie w sluch tu namy czas terazniejszy więc potrzebna jest konsekwencja więc ja bym napisała:
Żadne słowo NIE SPADA bo spadnie to juz w przyszlosci. Jabłoń obrodziła kazde jablko spada a nie spadnie. Coś w tym wierszu jest aczkolwiek nue nasycił do końca :)

wrzesień 27, 2026 20:27

Jest ciekawie ale nie do konca oryginalnie. Rodzic kontra rodzic i dziecko "towar przetargowy".
Mama przebija Egiptem to jest powszechnie znane, gazetowe wręcz.
Ostatnia strofa najbardziej mi się podoba :)
Ale pomieszanue czasow bo otwierasz usta zamienia sie w sluch tu namy czas terazniejszy więc potrzebna jest konsekwencja więc ja bym napisała:
Żadne słowo NIE SPADA bo spadnie to juz w przyszlosci. Jabłoń obrodziła kazde jablko spada a nie spadnie. Coś w tym wierszu jest aczkolwiek nue nasycił do końca :)

wrzesień 27, 2026 14:30

Nurio, ​wzruszył mnie ten wiersz, począwszy od samego tytułu. Wywołuje dużo refleksji i żywych obrazów. Skupiłam się przede wszystkim na dziecku. To licytowanie i wybieranie pomiędzy rodzicami bezpowrotnie odziera je z tego, co baśniowe i puchate. ​Dla dziecka to okropny bilans; nie zysków, które łudzą obietnicą "kto da więcej lub lepiej", ale strat i strat, ze szczególnym naciskiem na straty:(
​Może i miałabym drobne uwagi, ale absolutnie nie o to tu chodzi. Ważniejszy jest sam temat, ogromna emocjonalność tego utworu i to, jak niebanalnie o tym napisałaś. Dobrze było przeczytać. Pozdrawiam serdecznie.