od dawna milczy świt i zmierzch, pustka pozbawiona dachu nad głową
obojętna, nie pozwala już usłyszeć, bezdomnych, ślepca i głupca , który jak ja skamle o kawałek obłoku
w nocy, ściana, meble, okna, tracą wygląd, lepkie powietrze skleja zmęczone oczy
jak ćma wypatruje, uwięzionych szklanych gwiazd , ciepłem dłoni przytulam
odległą zatrzymaną cisze
coś co dotyka w rozerwanym kokonie światło, nie emanuje między drzewami
i o świcie mgła nie opada, zakrywa całunem, cierniste korony
okna na przedmieściach, kradną krzyk jaskółki w rozsianych promieniach, wyrasta wśród skalnych wzniesień, wybudowana w półmroku, ściana deszczu, wiatr w szczelinach starych drzew przeszywa rozdarte emocje niedotrzymane słowa
a mnie ściska i nie używam prostych gestów zapominam czym jest miłość chwytając odłamek
chciałbym zrozumieć niesione przez wiatr uczucie mchu do kamieni
******************************************************************************************************
od dawna Milczy świt i zmierzch pustka pozbawiona dachu nad głową która nie pozwala już usłyszeć bezdomnych ślepca i głupca który jak ja skamle o kawałek obłoku
Nocą ściana meble okna tracą wygląd lepkie powietrze skleja oczy szamocząc się
jak ćma wypatruje szklanych gwiazd w rozerwanym kokonie ciepłem dłoni
przytulam nieznaną ciszę
Światło nie emanuje o świcie rankiem mgła nie opada okna na przedmieściach
kradną krzyk jaskółki wśród wzniesień w promieniach wybudowała się wielokolorowa
ściana deszczu wiatr przeszywa na wskroś uwalnia w szczelinach drzew nowe życie
a mnie ściska i nie używam teraz prostych gestów
zapominam czym jest miłość chwytając w wilgotnej ziemi upadający fragment
chciałbym zrozumieć choć przez chwilę uczucie mchu do kamieni
*************************************************************************************
Komentarze
Janvierdunord
sierpień 02, 2017 19:44
dziękuje serdecznie wszystkim za komentarze ,i te merytoryczne komentarze są mile widziane ))))życzę państwu ciepła zrozumienia i dużo zdrowia i cierpliwości na tym padole )) miłości))))
x l a x
sierpień 02, 2017 14:31
Popraw sobie 9ty wers; usuń niezamierzony rym "mroku-obłoku"; po co wprowadziłeś "dzieci mroku"(to nic nie wnosi); popraw na "skamle"; przerób niezgrabny wers "na wzniesieniach w promieniach"; usuń grafomańskie "melancholią przeszywa drzewa"; pod koniec masz dwa razy 'ściskanie'. Natomiast "zrozumieć uczucie mchu do kamienia" jest bardzo dobre i temu bym podporządkował treść i przekaz. Jest coraz lepiej, aczkolwiek niepotrzebnie silisz się na wydumaną metaforykę. Zdrowia
Krzysztof
sierpień 02, 2017 13:11
dżingis ham? a tak poważnie, jak się tak będziecie klepać po tyłkach nawzajem, zamiast konkretnie krytykować to z takiego pisania będą nici.
A cała nauka pójdzie w las, a jeżeli ktoś nie ma żyłki do pisania i tworzenia poezji, to wiecie co
krowy czekają niewydojone
Lena Pelowska
sierpień 02, 2017 12:13
kązdy ma wybór, ojciec pio, matka teresa, samarytanin, albo zwykły cham. :)
Krzysztof
sierpień 02, 2017 12:12
A ty co? matka teresa z kalkuty? czy może ojciec pio, znalazł się samarytanin, bo ci uwierzę
Lena Pelowska
sierpień 02, 2017 12:12
tylko ściska dwa razy. trzeba to zmienić
Lena Pelowska
sierpień 02, 2017 12:12
ostatnia strofa jest super.
Konto usunięte
sierpień 02, 2017 12:08
krzysiu, przy tobie Janusz to nieoszlifowany diament
więc sorry ale stul mordę.
Krzysztof
sierpień 02, 2017 12:08
Ha! postępy, chyba rozstępy
Lena Pelowska
sierpień 02, 2017 11:52
pisz dalej, bo robisz postępy. a że nie jest łatwo, to wiadomo. ;)