Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


obawiam się słów niewypowiedzianych
tężeją w ustach
ryją ostre bruzdy twarzom

czerwienią nabrzmiałych żyłek
wypalają oczy
czernią zmieloną ślinę 
kamienne pięści pompują nienawiśią

to przez nie 
wygonione z oczu dziurawe spojrzenia
tylu ślepców wpadających na latarnie
ta cisza pomiędzy


Ilość odsłon: 610

Komentarze

sierpień 12, 2017 16:15

Jest pomysł. Gorzej z wykonaniem.

sierpień 12, 2017 16:09

Słowa, które czernią zmieloną ślinę. Twój tekst jest mocny, bliski mi, przez tę żywą słowność. Pozdrawiam ;)

sierpień 12, 2017 15:46

Piszę o słowach i to one wpychaja do pięści nienawiść. Tak jak proponujesz też może być ale w innej logice i innym wierszu. Thx za uwagi.

sierpień 12, 2017 13:51

Ładne, dokonałem korekty, nie chcę mi się wyjaśniać:


nabrzmiałą czerwienią
kamienne pięści pompują nienawiść to bym tak ujął
a " czernią zmieloną ślinę" bym wykasował, albo inaczej zapisał.