Paweł 'Contigo' Biliński
Powrót
rzeka mały chłopiec z tatą
pije kefir ze szklanej butelki
obraz drży przy przesuwaniu
wieczór przystanek zetknięcie rąk
na chwilę zanim przyjedzie tramwaj
ręka drży przy przesuwaniu
po brzuchu i dalej żeby poczuć
opuszkami wilgotne ciepło
powietrze drży od upału
szum fal puste wydmy i zieleń lasu
wiatr przesypuje ziarnka piasku
obraz drży i z wolna blednie
może to powrót poszarpany sen
a może tylko coś się kończy
21.09.2017
Ilość odsłon: 5694
Komentarze
Dziwna
październik 11, 2017 21:37
Miło było przeczytać.
Przyjemne drżenie przemijania.
Tomek
październik 11, 2017 21:22
Stary projektor. Dzisiejsze, nowoczesne, nie maja prawa rzucać drżącego obrazu.
A ten jest stary. Podoba mi się ta metafora, tworząca wraz z blaknącym obrazem smutną podróż przez wspomnienia.
Pozdrawiam.
lu*
październik 11, 2017 20:42
Pięknie, nostalgicznie. W ostatniej strofie coś się zmienia. Niepokojąco.
Bardzo mi się tu podoba:)