Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


wiosną drzewa w odruchu prostują 

ramiona wyciągają z kieszeni odrętwiałe kończyny

ku promieniom jak dziecko do zrezygnowanej matki


obserwując metamorfozę zaśmieconej przyrody

zastanawiam się która to będzie z kolei miłość

jak po wiosennej burzy małe bajorko

oddzielając zdrowy rozsądek od taplania się w błocie


a resztek szlamu wyschniętego strzepywanego z powiek

choć nie czuję w tym związku przyczynowo-skutkowego

i potrzeby drogi na skróty i poznanie terenu pełnego wrogów

o zachodzie słońca i przegranej  lęku ze strachem o brzasku   


zapożyczona anemii tych samych epizodów na fotografiach 

z albumu rodzinnego sceptycznie jednak obieram surowy smród arterii

twardy grunt pod nogami i samotność w udeptanym pyle


jak co roku wiosenne porządki szamotaninę pijaczków pod sklepem

z świeżą trawą kiełkują nowi umarli


aby do wiosny









Ilość odsłon: 5407

Komentarze

Konto usunięte

2-4

marzec 29, 2017 21:22

Pozdrowiłam :-)

marzec 29, 2017 20:57

dziękuje kochani za opinie zaraz prze wietrze)))))

marzec 29, 2017 20:52

"z świeżą trawą kiełkują nowi umarli" - świetne
ale raczej za Toyą, za dużo rekwizytów, gubisz przesłanie
Pozdrawiam

marzec 29, 2017 20:43

Januszu - do solidnego oskubania, że tak powiem. Za dużo chcesz zmieścić w jednym wierszu. I na tym polega Twój problem.

Pozdrawiam:)