Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

w sobotę pierwsze niemowlę obudziło się na wycieraczce
kolejne bociany zabrały do ciepłych gniazd
na kieliszkach rozbrzmiewała pieśń nad pieśniami i płacz dziecka
pani ewa w placówce nęci go bransoletką z cukierkami   
choć jest zimna jak schłodzona wódka pazurami odbija zarzuty jak balony
na sali rozpraw przedstawia siebie jako najwspanialszą matkę pod słońcem

Ilość odsłon: 1604

Komentarze

grudzień 05, 2019 17:02

tym bardziej wszystkim ludziom :)

grudzień 05, 2019 17:01

Zenon nigdzie nie jest napisane , że musi smakować :)

Konto usunięte

2-3

grudzień 02, 2019 17:04

"Wiersz" jest dobry, jak butelka ciepłego wina.
Pozdr.

grudzień 02, 2019 16:38

ok, dziękuję za konstruktywne rady, jest teraz schłodzone wino i nie ma powtórzeń , jeszcze nie wiem co o tym myśleć.

grudzień 02, 2019 12:05

zbyt wiele chęci, za poważne zamiary, co przy braku warsztatu nieuchronnie spycha wiersz w niezamierzoną humoreskę (czarną)

a to jest cudnym kawałkiem grafomanii:
"jest zimna jak butelka czerwonego wina
która pęka od płaczu"

to trzeba napisać całkowicie od nowa, inaczej, za punkt wyjścia przyjmując taki fragment

"pierwsze niemowlę obudziło się na wycieraczce
kolejne bociany zabrały do ciepłych gniazd"

bez pani, bez patosu i epatowania

listopad 24, 2019 00:57

Dziękuję za sugestię :) mnie akurat bardziej odpowiada ta dosłowna pointa z drugiej wersji.

listopad 24, 2019 00:17

Pierwsza wersja bardziej do mnie przemawia.

Natomiast drażnią mnie niezasadne -dla mnie - inwersje i mocno przegadana wg mnie ostatnia strofa.

Najlepsza jest tu druga strofa

Jest zamysł ale trzeba by dopracować wiersz wg mnie

Pozdrawiam

listopad 21, 2019 23:21

w szarym tle zacier na stole
w mętnych oczach raj
kolejny rzut kolejny level za chmurami

w szary dzień obudził mnie na wycieraczce płacz
bachor za drzwiami kurwa mać
czemu go nie zabrały bociany do ciepłych gniazd

sucho w pysku kolejny przypływ gram na kieliszkach
karmiąc piersią dziecko podczas odwiedzin w mopsie owijam go papierkami po słodyczach

jestem wyrafinowana niczym butelka wina
wbita w aorte szyjną blade twarze na sali krwawią
a ja nie schodząc z afisza udaje kochającą matkę

pozdrawiam alstromeria tak jakoś)):-

listopad 21, 2019 21:11

Autor ma prawo przedstawić temat z jakiejkolwiek perspektywy, wcześniej było napisane, że Pani M przedstawia siebie jako kochającą matkę, może bardziej dwuznaczne, ale w świetle przedstawionych dowodów i tak jasne dla kumatego czytelnika. Co do "Pana X" i "Pani M " użyta analogia jet niesłuszna, ponieważ chodzi nie tyle o podniesiony zarzut, ale fakt że Pani M jest też Matką, wprowadzenie jest banalne bo taki był zamysł, dziękuję za komentarz, po to jest portal, żeby oceniać innych twórczość według własnych upodobań. Pozdrawiam serdecznie.

Konto usunięte

2-32-32-32-3

listopad 21, 2019 20:19

Kwiatuszku.