Afrodyta
Pokaż mi środkowy palec
Wyskakuję z posłuszeństwa, poza
zasięgiem staję się problematyczna.
Podcięte więzi torują drogę, na moment
znikają wyznawca i ekspert, życie zdradza
swoje tajemnice.
Brak przymusu uciska, krok po kroku
sztywnieję od przywilejów wolnej ręki.
Przy nowych narodzinach
od razu zamknę oko na świat.
Ilość odsłon: 234





Komentarze
Afrodyta
luty 17, 2026 12:10
W.K., cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie.
Sąsiadko Mościckiego, dziękuję za info.
Mister D., dziękuję za Twój wnikliwy komentarz. Zauważyłeś dualność, która towarzyszy podmiotowi lirycznemu, a potem strach, który przejmuje inicjatywę. Odwołania do Buddy też wydają się być uzasadnione, gdyż faktycznie pojawia się w tekście próba przemycenia doświadczeń z takiej perspektywy. Dla mnie Twoja uważność w czytaniu ma znaczenie.
Pozdrawiam wszystkich czytających.
W.K.
luty 12, 2026 16:16
"Wykakuję z posłuszeństa" - to mi się bardzo podoba i trafia. Dołączam:)
Sąsiadka Mościckiego
luty 12, 2026 15:07
Oko na świat - na tvp info :) program.
Po panoramie późnym wieczorem.
Mister D.
luty 12, 2026 13:45
Oko - może chodzić o oko duchowe, oko ducha, oko duszy. O wyzwolenie ducha może chodzić, a do tego trzeba wyskoczyć poza posłuszeństwo i to co nam wpojone, to bardzo trudne i budzi lęk. Narodziny z siebie nie są łatwe, wolność ma w sobie dużo lęku, który trzeba pokonać, albo nauczyć się znosić. Moim zdaniem to tekst o próbie widzenia rzeczy takimi jakimi są, bez filtrów, które nakłada nam świat - wychowanie itp. Pytanie czy zamknięcie oka, jest właściwym rozwiązaniem, czy jednak dążenie do tego aby mieć oko otwarte, a jednak siebie nie zgubić. Budda nie ma zamkniętych oczu, Budda ma oczy przymknięte. Takie moje rozważania w związku z powyższym tekstem.
Afrodyta
luty 12, 2026 11:57
Sąsiadko Mościckiego, nie trzeba przepraszać ani się utożsamiać. Twoje uwagi są konkretne i dają do myślenia. Dziękuję za obecność.
Sąsiadka Mościckiego
luty 12, 2026 11:05
Nie wiem czy ten tekst mi się podoba.
Dlaczego w poincie jest zapisane ze zamknę oko na świat. Co to da? To już lepiej zamknę oczy brzmi albo mrugnę okiem. W ren sposób narrator wiersza przekazałby dystans ironie do tego świata.
Wydumana jest moim zdaniem metaforyka w wierszu.
Wrecz te rozważania są mi obce. Po prostu jakoś się z nimi nie mogę utożsamić.
Przepraszam.