Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

że znów nam nie wyszło
porozmawiać z sobą"...
C. Sikorski (zeszyt do fizyki)

spotykasz się z kolegami
mówisz wywołując ich zdziwienie
"moja mama bardzo dużo potrafi
słucha z radością muzę klubową
a potem zaraz Bacha"

jedziemy na zakupy
odbierasz telefon
mówisz: "nie mogę 
z matulką teraz jadę
muszę ją odwieźć do domu"
rozpływam się w błogości
gdy słyszę "matulko" 

między nami czasem krótkie rozmowy
słowa zawiązane w reklamówce
duszne lekko za mgłą ale też przezroczyste
ryczy krajzega prostujesz 
zmęczone kończyny
siadasz na pieńku robiąc krótką przerwę
tymczasem wołam na obiad 
nadal pracujesz
boje się że wraz z parującymi talerzami
wystygnie twój nieobecny oddech

na spotkaniu z psycholożką
zapisuję twoje wady 
wychodzi że masz więcej zalet
 
nie chcę cię prowadzić na sznureczku
z drugiej strony chciałabym byś jak ja 
słuchał Bacha Mozarta innych klasyków
ostatecznie nie mam wyjścia
gdy sprzątasz słuchasz rapu
ja razem z tobą

synku piszę do ciebie bo 
chciałabym lepiej
Cię widzieć słyszeć i czuć
tymczasem najbardziej 
rozpoznaję
siebie w Tobie




Ilość odsłon: 200

Komentarze

marzec 24, 2026 17:00

Paweł, wielkie dzięki :)

marzec 24, 2026 09:56

Ładny wiersz mamy dla syna. Czuły i z sympatią.

marzec 22, 2026 13:10

Dziękuję, Basiu. :)

marzec 22, 2026 07:50

Piękne to jest! Bardziej opisowe niż liryczne, ale ciągle piękne.