Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


z okruchów minonych dni

lepię bryłę, nakreślam znak,

częstuj się wojowniku

 

w zbroi, raz kurczysz się raz

nabrzmiewasz - zadajesz rany 

bolesne niegojące się,


wyzwolona złość lgnie jak

rdza do blachy,

strzępi po nadgarstkach. 

 

czerwona strużka biegnie,

słone krople znieruchomiały.


wyciągam dłonie,

w otwartej, trzy szóstki.

wybrałeś ciekawość.

 

to dobry znak.

 

oprószę miłością wszystkie kartki

twoich siedemnastu kalendarzy,

bo jesteś tego wart.


kocham cię


Ilość odsłon: 5373

Komentarze

sierpień 04, 2020 21:43

Pasjo,
wiersz był pisany ponad rok temu, dzisiaj z całą stanowczością mogę powiedzieć, że jest o niebo lepiej.
Dziękuję za odświeżenie.

Pozdrawiam


Konto usunięte

2-42-4

sierpień 04, 2020 13:45

Jest w tym dużo czystości, siły i niewinności, bardzo romantyczne

maj 10, 2019 22:17

Pomyślę.
Dziękuję za odzew.

maj 10, 2019 22:08

Hm, trzeba więc przemyśleć komunikatywność metaforyki, bo uważam, że zeszła na manowce.

maj 10, 2019 22:05

Grzybowa,
dziękuję za wybrany wers.
Pozdrawiam

Xlax,
nawet nie pomyślałam, że tekst można wziąć za erotyk. Może i są znamiona ale zapewniam, zupełnie niezamierzone.
Rozczochrane okruchy to na pewno nie łupież
a czerwona stróżka to nie stracone dziewictwo, słone krople to nie pot.
Każdy kto miał 17 lat był swoistym wojownikiem w swojej szczególnej zbroi – nieprawdaż? Nie buntowałeś się kiedy byłeś nierozumiany? Czy nie było Ci źle, kiedy czułeś się opuszczony, samotny ze swoimi problemami?
Tekst jest „zwariowany” – wiem
tak jak pell i jego autorka zresztą też.
Dziękuję za czytanie.
Pozdrawiam

Leszku,
tak, wszystko może się jeszcze zdarzyć.
Oby nie najgorsze.
Dziękuję, że przyszedłeś do nas.
Pozdrawiam

maj 10, 2019 20:57

Wygląda m i to n a trudną miłość, ale ważne że jest.
Siedemnaście lat to wiek w którym wszystko się jeszcze może zdarzyć.
Wiersz przeczytałem z ciekawością
Pozdrawiam serdecznie

maj 10, 2019 20:49

"rozczochrane okruchy" - przymiotnik i rzeczownik ze skrajnie różnych dziedzin i żrą się... no, chyba, że okruchy to łupież ;-) i druga sprawa: "raz kurczysz się raz nabrzmiewasz" - no, litości, ale w aspekcie niby erotyku to takie fizjologiczne i pensjonarskie. Podobnie strugi potu i krwi na blacie. Wpadka? Pozdrawiam

maj 10, 2019 14:57

złość lgnie jak rdza do blachy - to fajne